Reklama

Reklama

Reklama

Catherine Zeta-Jones i Michael Douglas rozwodzą się?!

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że ocalą swe małżeństwo. Według najnowszych informacji, aktor wyprowadził się z domu.

Dopiero w ostatnich dniach wyszło na jaw, że małżeństwo Michaela Douglasa (68 l.) i Catherine Zeta-Jones (43 l.) od ponad pół roku jest fikcją.

Choć para podtrzymywała ją przez kilka miesięcy, pojawiając się wspólnie na imprezach, od dłuższego czasu nie mieszka razem. Douglas wynajął dom od bogatego znajomego i wprowadził się tam. Stało się to, czego obawiali się ich bliscy - rozstanie po dwunastu latach wspólnego życia.

Reklama

"Michael przeniósł się na razie do wynajętego domu. Ale ich problemy mogą doprowadzić do całkowitej separacji, a w konsekwencji do rozwodu. Nie poradzili sobie z ogromnym stresem ostatnich lat" - komentuje jeden z przyjaciół aktora.

"Przyczyniły się do tego rak krtani Michaela, problemy z jego synem Cameronem, który odsiaduje długoletni wyrok więzienia za narkotyki, oraz późniejsza, długotrwała i bardzo ciężka depresja Catherine".

Para chce rozstać się po cichu i w spokoju podzielić majątek. Powodem rozstania jest podobno zazdrość 68-latka - aktor stał się tak zaborczy, że urządzał Catherine awantury o każde jej wyjście z domu.

Czy plotki się potwierdzą? Przypomnijmy, że ostatnio amerykańskie media donosiły, że Zeta-Jones spodziewa się trzeciego dziecka. Obecnie ma już 12-letniego Dylana i 9-letnią Carys.

Rozwód byłby kolejnym dramatem w ich rodzinie. To jednak, jak wiadomo, środowisko aktorskie, gdzie zasady nie istnieją.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Catherine Zeta-Jones | Michael Douglas | związek | rozwód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »