Natalia Kukulska jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Dzieli się tam nie tylko efektami swojej pracy - przygotowaniami do nadchodzących projektów czy fragmentami występów, ale i skrupulatnie relacjonuje życie prywatne.
Kukulska nie mogła ukryć emocji. To pierwszy raz od dawna, gdy to się stało
Po ferworze koncertowym, w który wpadła m.in. wraz z Kubą Badachem, wokalistka w końcu znalazła czas dla siebie i swoich najbliższych. Już kilka dni temu przyznała, że od dawna o tym marzyła.
"Chyba jeszcze nigdy nie czekałam tak na wypoczynek narciarski jak w tym roku… Kocham ten sport! I nie mogłam trafić lepiej. W Alpe di Siusi są piękne różnorodne trasy, a ze mną cała rodzinka na pokładzie, ekstra pogoda i zaufane biuro podróży (...)" - relacjonowała na Instagramie, dołączając sklejkę nagrań ze stoku.
Choć nie był to dla niej pierwszy czy drugi raz na stoku, to Kukulska postanowiła nieco podszkolić swoje umiejętności.
"Nie tylko nasza najmłodsza (...) [pociecha - przyp. aut.] korzysta ze szkółki, my też dobraliśmy sobie dodatkową godzinę każdego dnia z instruktorem, by podszlifować swój styl jazdy. Z takimi widokami i ekipą jest the best [ang. najlepiej]!" - ekscytowała się w sieci.
Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy.
Był poniedziałek wieczór, gdy nadeszły wieści ws. Kukulskiej. Nie mogła ukryć emocji, to koniec
W poniedziałek wieczorem przyszedł czas na podsumowanie wyprawy. Choć niewątpliwie szkoda, że tak prędko dobiegła końca, to pocieszające jest, że zostaną po niej tylko piękne wspomnienia.
"To był cudowny czas! Co za miejsce!!! (...) I tydzień tylko dla nas - w składzie jak za dawnych czasów - rodzice z (...) [potomstwem]. To nie taka oczywista sprawa, gdy dwoje z nich jest dorosłych. Doceniam to tak bardzo. Wspólne zjazdy na nartach, wyzwania, posiłki, gry, relaks, wygłupy, rozmowy, zmagania z narciarską materią" - pisała szczęśliwa żona i mama pod galerią wspólnych zdjęć z bliskimi.
Kukulska musiała się nieźle nagimnastykować, by znaleźć czas na wyjazd w swoim jakże napiętym grafiku.
"Ferie zimowe wciśnięte dosłownie pomiędzy koncertami, po niezłym maratonie, dały mi tyyyyle wytchnienia. Beztroski ułamek życia (...)" - cieszyła się gwiazda, również dlatego, że - jak dodała z przymrużeniem oka - nie nabawiła się na szczęście żadnej kontuzji.
Zobacz też:
Wielki smutek w domu Natalii Kukulskiej. "Nie mam słów na to, co się stało"
Nagle wyszło na jaw ws. Kukulskiej i Badacha. Taka jest o nich prawda
W środę rano spłynęły wieści ws. Kukulskiej. Mówi wprost o wielkim szczęściu








