Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Burza na profilu projektantki! Dorota Szelągowska nie przebierała w słowach!

Dorota Szelągowska (39 l.) postanowiła odnieść się do złośliwych komentarzy na swój temat. „Czasem aż krew mnie zalewa" – grzmiała na Facebooku. O co tym razem poszło?

Dorota Szelągowska jest jedną z najbardziej lubianych gwiazd polskiej telewizji. Niestety, wraz ze wzrostem sławy i popularności przyszedł także hejt, który nawet tak pozytywnej osoby, jak Dorota nie ominął. 

Dziennikarka do tej pory starała się nie reagować na słowne zaczepki i złośliwe komentarze. Ostatnio jednak miarka się przebrała, a projektantka w emocjonalnym poście na Facebooku dała upust swojej złości.

Co ją tak zdenerwowało?

Mowa oczywiście o zarzutach dotyczących czerpania przychodów z reklam i nieznajomości produktów, które reklamuje.

„Czasem aż krew mnie zalewa, że ludzie przyzwyczaili się do tego, że nazwisko znanej osoby przy produkcie to tylko kwestia kasy. I to nie jest wina ludzi. Tylko tych, co tak robią. Więc tu jest inaczej. Jestem z tego dumna” – rozpoczęła swoje oświadczenie, po czym dodała:

„Wypuszczamy kilka nowych produktów co roku, i więcej, choć to podobno celebrytom nie przystoi, koncept jest wspólny. Nie jestem twarzą produktu, tylko go po prostu, od samego początku do końca robimy wspólnymi siłami (tak, naprawdę, naprawdę)".

W dalszej części wpisu projektantka przyznała, że praca nad projektem była dla niej przyjemnością, a ona sama nie otrzymała za to wynagrodzenia. 

Reklama

„Tak czy siak, bądźcie spokojni, nie sprzedałam się, bo nikt mi za te gesty nie zapłacił. Zrobiłam to z czystej przyjemności. I cieszę się na maxa. Więcej, lubię się taką. Tak jak w wersji saute, w dresie czy z młotem w ręku, albo obiadkiem córki wtartym we wszystko łącznie z kanapą. Zaraz 40! Kiedy jak nie teraz?" – zakończyła Szelągowska. 

Niestety, wyjaśnienie nie zadowoliło fanów, a w komentarzach wciąż dało się wyczuć brak przekonania.

To właśnie dlatego dziennikarka postanowiła po raz kolejny zabrać głos i przyznała, że dzięki reklamom udało jej się utrzymać firmę.

„Udało mi się ocalić firmę, wszyscy pracownicy dostawali pensje, przetrwaliśmy na razie. Strach jest na pewno, ale chyba każdego dnia, zanim przyszła pandemia, napędzała mnie odpowiedzialność za ludzi, stąd się nie wywaliłam. A reklamy oczywiście są ważnym aspektem" – przekonywała.

Na sam koniec zapewniła, że z rozwagą dobiera propozycje reklamowe i nigdy nie robi niczego wbrew sobie:

„Naprawdę bardzo mocno rozważam wszystkie propozycje i nie podpisuje się pod niczym, gdzie mam wątpliwości. Dopóki mogę sobie spojrzeć w oczy w lustrze (nawet bez mejkapu) to jest dobrze".

Co myślicie o celebrytach w reklamach? Przekonują was do zakupu?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Szelągowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje