Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Brodce nie podoba się w mieście

Popularna piosenkarka opowiada o... swoim mieszkaniu! Na pytanie magazynu "Gala" czy czegoś jej brakuje w życiu Monika odpowiada przewrotnie: "Jednego pokoju więcej, żebym mogła upchnąć w nim wszystkie niepotrzebne graty... ".

"Mam swoje mieszkanie, mogę spać spokojnie. Nie kupiłam sobie posiadłości w Łomiankach ani domu na Ibizie. Na to mnie nie stać".

Reklama

"I dobrze, bo mając wór pieniędzy i wszystko na wyciągnięcie ręki, nie można być szczęśliwym" - podkreśla.

"Moje mieszkanie jest ciasne, ale własne. Przytulne. Urządzałam je sama. W biegu, bo chciałam się jak najszybciej wprowadzić. Jest kilka niedociągnięć, ścian do pomalowania. Brakuje paru drobiazgów, mebli, ale pachnie domem. To mój azyl".

"Jest tylko jedna rzecz, która trochę mi przeszkadza: hałas. Miasta za oknem, ale także sąsiadów za ścianą. Wczoraj jeden z nich wydawał huczne przyjęcie. Nie mogłam zasnąć i wtedy zrozumiałam, że wychowywałam się w luksusowych warunkach - w jednorodzinnym domu".

"A tak poważnie, to chyba odzywa się we mnie po prostu tęsknota za absolutną górską ciszą" - dodaje Monika Brodka.

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »