Reklama

Reklama

Reklama

Britney Spears pokazała na Instagramie zdjęcie swoich... synów. Tak dziś wyglądają Sean Preston i Jayden

Wokół Britney Spears (41 l.) znów zebrało się ostatnio sporo kontrowersji. Gwiazda wzbudza niepokój fanów swoim przedziwnym zachowaniem w mediach społecznościowych. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że piosenkarka odzyskuje w pełni kontrolę nad swoim życiem, ostatnie jej poczynania wskazują, że na wolności nie radzi sobie najlepiej.

Britney Spears wzbudza kolejne kotrowersje

Odkąd autorka hitu "Oops... I did it again" (posłuchaj!) wygrała sprawę sądową ze swoim ojcem i uwolniła się spod jego kurateli, wszystko wskazywało na to, że jedynie kwestą czasu jest to, kiedy całkowicie się usamodzielni i stanie na własnych nogach. Okazuje się jednak, że korzysta z odzyskanej wolności w trochę inny sposób, niż można się było spodziewać...

Wokalistka regularnie od wielu miesięcy publikuje na swoich profilach kolejne rozbierane fotki. Mimo krytycznych komentarzy internautów, Britney wciąż przekracza kolejne granice dobrego smaku. Ostatnio pochwaliła się całkowicie nagim zdjęciem z wanny i obscenicznym podpisem pod fotografią, w którym wyznaje, że lubi "ssać" i, że przychodzi jej to "niezwykle łatwo".

Reklama

"Czy z Tobą wszystko w porządku?" - pytają zaniepokojeni fani w komentarzach. "Gdzie tak naprawdę jest Britney. Kto tak naprawdę wstawia te posty?" - zastanawia się ktoś inny.

Tak wyglądają dziś synowie Britney Spears

Parę dni temu wokalistka znów udostępniła w sieci serię nowych postów. Ku zdziwieniu obserwujących, nie były to jednak kolejne akty okraszone wulgarnymi podpisami, ale... zdjęcia jej synów!

Według doniesień mediów, wokalistka nie widziała swoich pociech już od kilkunastu miesięcy. W dodatku 17-letniemu Seanowi Prestonowi i 16-letniemu Jaydenowi nie podoba się to, że ich matka publikuje roznegliżowane zdjęcia w social mediach. Do sprawy odnieśli się bezpośrednio sami zainteresowani - w rozmowie z dziennikarką telewizji ITV nastolatkowie przyznali, że ich stosunki z Britney dalekie są od ideału. Po obejrzeniu tego materiału piosenkarka postanowiła na jakiś czas zniknąć z portali społecznościowych.

"Czuję, jakby część mnie umarła. Dosłownie, nie mam teraz żadnego celu w życiu. Oni byli moją radością. Moim wszystkim. Nie mogę się doczekać spotkania z nimi. Po to żyję. A tu nagle mi ich odebrano. Ludzie zapominają o tym, ponieważ skupiają się wyłącznie na negatywnych stronach wszystkiego, ale od kiedyś chłopcy większość czasu spędzali ze mną. Nie mogę zrozumieć, jak mogą tak łatwo wyciąć mnie ze swojego życia" - oznajmiła w relacji na Instagramie.

Chwilę po tym szybko usunęła materiał, a następnie całkowicie zamknęła konto w serwisie.

"Jestem straumatyzowana na całe życie i tak, jestem wku**na, prawdopodobnie nie wystąpię ponownie tylko dlatego, że jestem uparta" -  zdążyła dodać.

Nie popisała się jednak konsekwencją, bowiem kilka tygodni temu wróciła do publikowania nowych zdjęć. Teraz Britney Spears udostępniła zdjęcia swoich synów. Posty opatrzyła emocjonalnym komentarzem:

"Do obydwu moich chłopców. Kocham Was. Umarłabym za Was. Z Bogiem moje drogocenne serca!!! Dałabym wszystko, żeby dotknąć waszych twarzy!!! Przesyłam wyrazy miłości... Mamuśka" - czytamy na Instagramie.

Czy Britney osiągnie w końcu wewnętrzny spokój i pogodzi się ze swoimi synami?

Zobacz też:

Joanna Kulig wystąpiła w programie "Dzień Dobry TVN". Nie kryła wzruszenia własnymi słowami 

Małgorzata Rozenek poprowadzi "In Vitro. Nauka czy cud? 2" jako ekspertka

Maciej Szczęsny zajął głos w sprawie występów Wojciecha Szczęsnego w reprezentacji Polski


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy