Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Bożena Dykiel zdradza receptę na szczęśliwy związek

Bożena Dykiel (69 l.) z mężem Ryszardem Kirejczykiem (74 l.) wyruszają w sentymentalną podróż do Japonii. Dla pary będzie to wyjątkowy czas. Jaka jest recepta gwiazdy na udane życie małżeńskie?

Poznali się równo 42 lata temu na planie filmu "Ognie są jeszcze żywe", który kręcony był w Japonii. Bożena Dykiel zagrała tam jedną z ról - Krystynę, Ryszard był kierownikiem produkcji.

Reklama

- Bardzo o mnie dbał - wspomina. - Zakochaliśmy się w sobie. Bogu dzięki, że go przywiozłam, to moja największa zdobycz filmowa. Wyjechaliśmy na Wschód, który był Zachodem.

Aktorka okazała się prawdziwą sensacją w Kraju Kwitnącej Wiśni. Wysoka blondynka z długimi włosami zachwycała każdego Japończyka. - Tłumacz mówił, że dzieci na mój widok prosiły rodziców o taką lalkę - śmieje się Dykiel.

Kiedy wrócili do Polski, byli już parą. Pół roku później zamieszkali razem. - Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci - mówi aktorka.

Nie kryje, że w tamtym czasie długo rozglądała się za mężczyzną, z którym mogłaby spędzić życie. Nie interesowały ją przelotne znajomości. Wiedziała, że szuka faceta, z którym zwiąże się do grobowej deski. Jak planowała, tak zrobiła.

Z panem Rysiem (tak mówi o swoim mężu) do dzisiaj są w sobie bezgranicznie zakochani. Dochowali się też dwóch córek: Marii i Zofii oraz czworga wnucząt. Bożena Dykiel przy okazji zdradza swoją receptę na udane małżeństwo. Twierdzi, że kobieta powinna być choć odrobinę zazdrosna o mężczyznę.

- Nie bez przyczyny mówi się, że jak żona nie jest zazdrosna, to nie kocha. Kiedy widzę w oczach męża błysk na widok jakiejś panny, trochę się denerwuję - zdradza aktorka.

Lubi być gospodynią, gotować, mieć świeże kwiaty w wazonie i dbać o ogród. Poza tym w mieszkaniu ma zawsze posprzątane i ugotowane, co mąż bardzo sobie ceni. Kiedy w ubiegłym roku gwiazda nie czuła się najlepiej, natychmiast zaczął działać. Wziął sprawy w swoje ręce, znalazł jedną z najlepszych klinik kardiologicznych w kraju i nakłonił żonę do skontrolowania stanu zdrowia.

- Jest konkretny, odpowiedzialny. Zawsze miałam w nim oparcie. Dla niego najważniejszy jest, podobnie jak dla mnie, dom.

Bożena Dykiel nie może się doczekać wyprawy do Japonii. Wraz z mężem planuje odszukać miejsca, gdzie spędzali ze sobą długie godziny i poznawali się. Będzie to piękna i romantyczna podróż do początków ich wspólnego życia.

***

Zobacz więcej materiałów:

Życie na gorąco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje