Jan Borysewicz ogłosił prosto ze sceny. Koniec wątpliwości
Tegoroczny festiwal w Opolu związany był z wieloma emocjami. Część z nich wywołało świętowanie 45-lecia zespołu Lady Pank.
Jan Borysewicz nie krył radości. Nie mógł dłużej milczeć i prosto ze sceny po raz pierwszy ujawnił datę premiery swojej filmowej biografii przygotowywanej przez Netflix.
Przekazał, że film trafi na platformę już 7 października. Będzie nosić tytuł "Mniej obcy". Za jego reżyserię odpowiada Kristoffer Rus. W główną rolę wcielił się Mikołaj Bukrewicz.
Borysewicz w projekcie serwisu Netflix. Głos zabrał dyrektor programowy
Projekt na temat Jana Borysewicza cieszy się dużym zainteresowaniem. Nic więc dziwnego, że sam Netflix podjął decyzję, by uchylić rąbka tajemnicy.
"Jan Borysewicz to postać niezwykle ważna dla polskiej kultury - ikona rocka, którego twórczość i charyzma ukształtowały muzyczną świadomość wielu pokoleń. Ten film będzie pełną pasji opowieścią, skierowaną prosto do fanów, ale też niezwykle atrakcyjnym zekranizowaniem niesamowitej historii wyjątkowych ludzi" - tłumaczył Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa.
"W projekt zaangażowani są zarówno uznani twórcy, z którymi mieliśmy już okazję współpracować, jak i utalentowani debiutanci - i jestem przekonany, że to pozwoli stworzyć świeżą, wciągającą filmową opowieść" - podkreślił w tej samej wypowiedzi.
Jan Borysewicz nie kryje wzruszenia. Nie może się doczekać
W materiale promocyjnym przygotowanym dla Netflixa, Borysewicz uzewnętrznił się jak nigdy dotąd:
"Bardzo cieszę się, że historia Lady Pank i moja droga pojawią się na ekranie. Mam nadzieję, że ten film pokaże, że w tamtych czasach muzyka to było coś więcej niż tylko granie - była formą naszej wolności".
Czytaj też:
"Lady Pank" mieli nazywać się inaczej. O losie zespołu zdecydowała pomyłka
Borysewicz grał tyłem do publiczności. Minęły lata zanim zdołał pokonać swoje problemy
Z początkiem roku wyszło na jaw, ile polskie gwiazdy zarabiają na przebojach. W grę wchodzą miliony








