Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Borys Szyc pogodził się z ojcem! "Dorosłem już do tego"

Za namową ukochanej Borys Szyc (38 l.) nawiązał kontakt z ojcem, z którym przez wiele lat nie utrzymywał kontaktu.

- Zawsze szukałem ojca w różnych osobach wokół siebie, miałem jakiegoś starszego kolegę, przez moje życie paru takich facetów się przewinęło - wyznał aktor niedawno na łamach "Pani", dodając, że "synkiem" nazywa go Krzysztof Materna.

Reklama

Choć przed całym światem udawał twardziela, w głębi serca czuł się słabym, porzuconym przez rodzica chłopcem. - Nieposiadanie ojca jest mocnym upośledzeniem zwłaszcza dla chłopaka - przyznał gorzko.

Nigdy dotąd tak szczerze nie mówił o tym, jak brak męskiego wzorca rzutował na jego życie osobiste. Nie brakowało w nim porażek. Gwiazdor popadł w alkoholizm, nie potrafił stworzyć trwałego związku z żadną z partnerek.

Odkąd buduje relację z obecną ukochaną Justyną Jeger-Nagłowską to już przeszłość. - Była przy mnie wtedy, gdy podjąłem decyzję, żeby coś zrobić ze swoim życiem. Jestem jej bardzo wdzięczny za to, że zdecydowała się na wspólną drogę, prowadzącą do zmiany - stwierdził aktor.

Dorosłem juz do tego

Nawiązanie relacji z rodzicem, którego nie było we wczesnym dzieciństwie, jest ważnym elementem wielkiej przemiany na lepsze. Jeszcze latem 2016 r. ojciec aktora, scenograf i poeta Jerzy Michalak, żalił się na łamach "Na Żywo", że bezskutecznie próbuje nawiązać kontakt z synem. - Chciałem z nim pogadać, zobaczyć wnuczkę. Drzwi mojego domu dla Borysa, jego partnerki Justyny i Soni zawsze będą otwarte - powiedział "Na Żywo" mężczyzna.

Nie była to pierwsza próba pojednania z jego strony. Wyciągnął rękę do syna, gdy ten był nastolatkiem. Tamto spotkanie było jednak katastrofą. - Wstydziłem się. Z trudem przechodziło mi przez usta słowo "tato" - opowiedział o nieudanym pojednaniu sprzed lat Szyc.

Dziś jego zapatrywania są zupełnie inne. - Ważne jest, aby ojca odnaleźć, nawet jak on jest już starszym człowiekiem. Dorosłem do tego spotkania dopiero teraz - przyznaje aktor. - Robię to dla siebie. Ten kontakt jest mi potrzebny do ukonstytuowania samego siebie - dodaje.

Bliscy i przyjaciele Borysa są pewni, że poznanie rodzinnych korzeni sprawi, że odzyska on harmonię, której tak bardzo mu brakowało. Sam aktor ma świadomość, że rozpoczyna nowy rozdział. Nie wyklucza, że wreszcie zdecyduje się na krok, którego nigdy dotąd nie zrobił i poślubi ukochaną kobietę. Jego ojciec na pewno zostanie zaproszony na tę uroczystość.

***

Zobacz więcej o gwiazdach:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje