Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Bohdan Łazuka: Zgubiła go zazdrość

Jego uprzedzenia sprawiły, że nie dowierzał żonie. I choć wiele wskazuje na to, że była niewinna, on nie widział dla nich wspólnej przyszłości. Wszystko przez jednego reżysera.

Hanka Bielicka powiedziała kiedyś do Bohdana Łazuki (80 l.): "Jak nie pijesz, jesteś piekielnie nudny". Najwidoczniej artysta wziął sobie jej słowa do serca, bo wkrótce zawodowe osiągnięcia zostały zdominowane przez jego hulaszczy tryb życia. Królowały w nim alkohol i kobiety.

Reklama

- Romansowałem na prawo i lewo, ale były to związki na jedną noc. Wolę tego nie pamiętać - wyznał ze wstydem po latach.

Jego znajomi twierdzą, że Łazuka był człowiekiem szalenie towarzyskim. Lgnęły do niego nie tylko koleżanki po fachu. A on z tego korzystał. Lucjan Kydryński opowiadał kiedyś o nim, że co trzy tygodnie przedstawiał mu nową narzeczoną, mówiąc: "Przyjacielu, żenię się".

Tak naprawdę czterokrotnie wypowiadał słowa małżeńskiej przysięgi. Niektórzy twierdzą, że najbardziej kochał swoją drugą żonę Danielę Pacholczyk.

Po pierwszych uniesieniach nastała proza życia, a z tą Bohdan nie najlepiej sobie radził.

- Mieszkaliśmy w Warszawie w dwóch pokoikach ze ślepą kuchnią - opowiadał. Było ciasno, więc artysta ochoczo spędzał czas poza domem.

- Dopiero po latach dotarło do mnie, że byłem egoistą, za mało się zajmowałem żoną i domem - skwitował przyczyny rozpadu tego związku. Ale to nie była cała prawda o tym małżeństwie...

Chciał mi obić mordę

Na początku lat 70. ceniony reżyser Stanisław Jędryka pojechał razem z kolegą na urlop do Jugosławii. Obaj spędzili go w towarzystwie dwóch pięknych tancerek - solistek baletu Teatru Wielkiego. Jedną z nich była Daniela Pacholczyk.

- Tak się złożyło, że ich mężowie nie mogli z nimi przyjechać, ale mieli do nich pełne zaufanie i do nas też. Obie strony tego zaufania nie zawiodły. Ale od czego są ludzkie języki, niemogące powstrzymać się od plotek - napisał Jędryka w swoich wspomnieniach "Miłości mojego życia".

Po powrocie zazdrość artysty jeszcze bardziej się wzmogła. Gwiazdor był przekonany o niewierności żony.

- Dotarły do mnie wieści, że Bohdan Łazuka szuka mnie po całej Warszawie, żeby mi obić mordę za romansowanie z jego Danielą - mówił Jędryka. Reżyser zarzekał się: "Jestem niewinny. Niepotrzebnie się trudził".

Mimo to Łazuka był nieprzejednany. Wkrótce potem rozstał się z Danielą. Po rozwodzie kobieta wyjechała z Polski i osiedliła się w Santa Monica w Kalifornii.

Stanisław Jędryka po trzech latach od pamiętnych wakacji w Jugosławii zaproponował Łazuce rolę operatora oszusta w serialu "Stawiam na Tolka Banana". Reżyser bał się, że Bohdan może wrócić do tamtej sprawy i dojdzie do rękoczynów, ale aktor ani słowem o niej nie wspomniał.

Może zdążył już wybaczyć Jędryce, a może jego wcześniejszy gniew nie był aż tak silny...

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje