Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

​Bohdan Łazuka: Geje uważają go za "swojego", a on... nie ma z tym problemu!

82-letni Bohdan Łazuka, który świętuje właśnie 60. rocznicę ukończenia szkoły teatralnej, ma na swoim koncie kilka ról... gejów. Mężczyzn kochających inaczej grał zawsze tak dobrze, że społeczność LGBT okrzyknęła go swoją ikoną. Aktor nie ma nic przeciwko temu, a wręcz jest z tego dumny, bo - to jego słowa - "nie jest łatwo zagrać ciotę, jak się jest stuprocentowym facetem".

Mija właśnie 45 lat od premiery filmu Jerzego Gruzy "Motylem jestem czyli romans 40-latka", w którym Bohdan Łazuka zagrał homoseksualistę. Nie był to jednak pierwszy raz, gdy wcielił się w tego rodzaju postać...

Bohdan Łazuka (sprawdź!) twierdzi, że grania mężczyzn kochających inaczej nauczył go sam Adolf Dymsza, który powiedział mu kiedyś, że dobrego aktora poznać po tym, że jest przekonujący jako chłop, pijak i homoseksualista.

Reklama

"Niewielu jest aktorów, którzy to potrafią" - twierdzi Łazuka i dodaje, że w przedstawianiu gejów przed kamerą lub na scenie trzeba zachować umiar, bo jest pokusa, żeby przesadzić.

Etykietka "etatowego filmowego i telewizyjnego geja" przylgnęła do Bohdana Łazuki po jego brawurowym występie w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" oraz w programach Szymona Majewskiego emitowanych kiedyś na antenie TVN.

Właśnie po jednym z "Szymon Majewski Show" córka oznajmiła Bohdanowi Łazuce, że jest ikoną gejów.

Bohdan Łazuka nie ma żadnego problemu z tym, że społeczność LGBT w Polsce uważa go za "swojego".




AIM
Dowiedz się więcej na temat: Bohdan Łazuka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »