Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Bogusław Linda zastanawia się nad zakończeniem kariery aktorskiej?

Bogusław Linda (64 l.) zastanawia się nad zakończeniem kariery aktorskiej? Tak można byłoby wywnioskować z jego słów. Aktor zmęczył się pracą na planie ostatniego filmu. Czyżby właśnie pożegnał się z widzami?

Na miano największego twardziela polskiego kina zasłużył ponad 20 lat temu, kiedy wcielił się we Franza w "Psach". Tego wizerunku Bogusław Linda starał się trzymać, mimo że reżyserom nie zawsze udawało się znaleźć dla niego odpowiednie role. 

Reklama

Gdy nie grał, oddawał się niezwykłym pasjom: sportom ekstremalnym, podróżom, strzelectwu, polowaniom w Afryce. Zmęczony, umorusany, ale szczęśliwy zawsze wracał do domu w podwarszawskim Komorowie, w którym czekała na niego żona, fotografka i była modelka Lidia Popiel (57 l.), a także ukochana córka Aleksandra (24 l.). 

Tym bardziej zaskakuje jego ostatnia rola - malarza Władysława Strzemińskiego, w filmie "Powidoki" będącym artystycznym testamentem Andrzeja Wajdy (†90 l.). W pracę tę aktor włożył wiele wysiłku, nie tylko dlatego, że jego bohater nie miał nogi i ręki, chodził o kulach... 

- To był najcięższy film w moim życiu, bo strasznie dużo mnie kosztował fizycznie i psychicznie - powiedział Linda w jednym z wywiadów.

Czy to właśnie z tych powodów myśli o porzuceniu zawodu aktora? 

- Ja już zagrałem wszystko, co miałem do zagrania - wyznał. Czyżby chciał pójść drogą swego przyjaciela Marka Kondrata (66 l.), który na dobre rozstał się z zawodem aktora? Miejmy nadzieję, że to tylko kokieteria.

***
Zobacz więcej materiałów

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bogusław Linda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje