Reklama

Reklama

Reklama

Blanka Lipińska promuje masło "zero kalorii", a tu dietetyk popsuł jej szyki. „Zostałam oszukana”

Blanka Lipińska (36 l.) zaliczyła poważną wpadkę. Pisarka poleciła w sieci masło rzekomo bez kalorii, którym tak bardzo się zachwycała. Dietetyk oświecił ją, że produkt wcale nie jest bezkaloryczny. Wytknął jej „brak podstawowej wiedzy”, podkreślając, że bierze odpowiedzialność za promowanie czegoś, o czym nie ma bladego pojęcia.

Blanka Lipińska uwielbia polecać swoim fanom wszystko to, co - jej zdaniem - dobre. Jeśli podobały jej się wakacje, to chętnie zdradza, ile ją kosztowały, gdzie warto nocować itp., a gdy coś jej nie pasuje, otwarcie to krytykuje. Tę szczerość bardzo cenią jej obserwujący, których zgromadziła na Instagramie aż 898 tys.

Blanka Lipińska poleca "dziwne" masło

Blanka Lipińska lubi zaszaleć w kuchni i przygotować pyszną, niskokaloryczną i zdrową potrawę, która w codziennej diecie sprawdzi się wyśmienicie. Ostatnio pokazała, czego używa do smażenia swoich posiłków. To wyjątkowe masło, które rzekomo nie posiada kalorii, jednak smakuje dokładnie tak samo jak zawierający tłuszcz odpowiednik.

Dietetyk odarł Lipińską ze złudzeń

Reklama

Marcin Jackowiak, który jest zawodowym dietetykiem, postanowił stworzyć post pt. "Dietetyka w wydaniu celebrytów", w którym ocenił rekomendowane przez pisarkę produkty spożywcze. Podkreślił, że celebrytka nie ma odpowiedniej wiedzy, by móc wypowiadać się na temat żywienia.

Dietetyk obalił w swoim wideo mit o produktach tłuszczowych, które nie posiadają kalorii. Jest to po prostu niemożliwe, a producent wprowadza wszystkich w błąd?

Jackowiak zdziwił się też, że Blanka Lipińska chce brać na siebie odpowiedzialność za polecanie jedzenia, o którym właściwie nie ma pojęcia, ponieważ wychodzi ponad jej kompetencje.

Blanka Lipińska wyjaśniła sprawę masła

Nagranie dietetyka dotarło do głównej zainteresowanej. Autorka bestsellera "365 dni" nie zamiotła sprawy pod dywan, a odważnie odpowiedziała na zarzuty, przyznając się do popełnionego błędu.

Kobieta zastanawiała się, dlaczego na maśle nie została umieszczona tabela kaloryczna. Zaczęła wątpić, czy jest to jeden z warunków, które powinien spełniać produkt spożywczy trafiający na sklepowe półki. Zdradziła się również z tym, że tak naprawdę nie wie, z czego jest zrobione "pozbawione kalorii" masło.

Po wypowiedzeniu tych słów, Lipińska podsumowała swój wywód obietnicą, że już nie tknie wspomnianego wcześniej masła.

Zobacz też:

Sandra Kubicka nie jest fanką Lipińskiej: ""365 dni" nie jest priorytetem"

Blanka Lipińska ostrzega na Instagramie. Wykorzystano jej wizerunek

Natasza Urbańska w zjawiskowej kreacji! Fani zachwyceni

Rozmowa przedstawicieli USA i Chin. Tematem Korea Północna

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Blanka Lipińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama