Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Biżuteria Mai Hyży szokuje! Zrobiona jest z mleka z piersi i włosów jej dzieci!

Maja Hyży zaskoczyła swoich obserwatorów. Na Instagramie pokazała nietypową biżuterię, która jest dla niej bardzo ważna.

Celebryci mają wyjątkowy dar zadziwiania nas. Tym razem zrobiła to Maja Hyży (sprawdź!), która postanowiła pokazać swoją wyjątkową biżuterię. Ku naszemu zaskoczeniu nie jest ona jednak wykonana z kamieni szlachetnych i nie posiada żadnych specjalnych ozdobnych grawerów.

Profil Mai obserwuje aktualnie 164 tysiące osób. Celebrytka lubi dzielić się swoim życiem prywatnym. Najczęściej wrzuca zdjęcia ze swoimi dziećmi lub własne pozowane i obrabiane. Hyży zdobyła popularność dzięki udziałowi w talent show. Z zawodu jest piosenkarką, znaną głównie z trzeciej edycji programu muzycznego "X-Factor. Po wielu zmaganiach udało jej się dotrzeć do półfinału, niestety odpadła i zajęła czwarte miejsce. 

Reklama

Życie osobiste

W 2011 roku wzięła ślub z Grzegorzem Hyżym (sprawdź!), para ma dwóch synów bliźniaków - Wiktora i Alexandra. Niestety nie byli ze sobą szczęśliwi i po dwóch latach małżeństwa postanowili się rozwieść. Później Maja związała się z tajemniczym Konradem, o którym nic nie wiemy. Para ma roczną córkę Antoninę. 

Ostatnio Hyży pokazała na Instagramie biżuterię wykonaną z mleka z jej piersi i z włosów jej dzieci. Dość kontrowersyjny pomysł na pamiątkę, jednak okazuje się, że to popularny trend i coraz więcej kobiet decyduje się na taki zakup.

Jak widać relacja Mai wywołała niemałe zamieszanie. Wiele osób zainteresowało się tym nietypowym produktem. 

***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »