Reklama

Reklama

Reklama

Beckhamowie boją się o życie

David Beckham (32 l.) wyznał ostatnio dziennikarzom, że odkąd przeprowadził się z rodziną do Los Angeles, zainteresowanie paparazzich jest tak wielkie, że boi się jeździć samochodem, aby któryś z natrętnych fotoreporterów nie spowodował wypadku.

Gdy tylko któreś z małżonków pojawi się na ulicy, nagle wyrastają spod ziemi tłumy fotografów. Piłkarz przyznaje, że nieustanna uwaga mediów zaczyna mu przeszkadzać.

"W Los Angeles przechodzi to wszelkie granice" - mówi Beckham. "W Londynie gdy szliśmy na kolację, śledziły nas cztery, pięć samochodów."

"[Tutaj] pewnej nocy podążało za nami 47 samochodów z paparazzimi. Nie żartuję. Zacząłem się denerwować. Przejeżdżają na czerwonych światłach i wtedy naprawdę zaczynasz czekać na wypadek."

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy