Przejdź na stronę główną Interia.pl

Beata Ścibakówna wreszcie czuje się spełniona!

Mąż przewidział jej karierę lata temu!

Dokładnie 25 lat minęło, odkąd Beata Ścibakówna (47 l.) zadebiutowała na scenie w "Panu Tadeuszu" w reżyserii Jana Englerta.

Reklama

Pięć lat później stanęli na ślubnym kobiercu, a 15 lat temu na świat przyszła ich córka Helena...

"Janek pojawił się w moim życiu jako aktor, reżyser i nauczyciel, potem został moim mężem, w końcu ojcem i w każdej z tych ról jest doskonały" - tak Beata Ścibakówna podsumowuje swój trwający już ćwierć wieku związek z Janem Englertem.

Zachwyciła nawet ukochanego

Kiedy była studentką, przyszły mąż powiedział, że jej czas jako aktorki nadejdzie, gdy skończy 45 lat.

Później bez entuzjazmu przyjmował wybory żony dotyczące ról w kolejnych serialach. "Jestem dla niej surowy dlatego, że jest mi bardzo bliska" - tłumaczył.

Dopiero kilka dni temu, po pokazie nowego serialu, po raz pierwszy powiedział ukochanej, że jest z niej dumny, bo "Skazane", w których Beata Ścibakówna gra jedną z głównych ról, po prostu bardzo przypadły mu do gustu.

Żartował, że spełniło się jego proroctwo. Choć nigdy nie miał wątpliwości, że żona jest w stanie podołać każdemu wyzwaniu aktorskiemu.


Bo to, że doskonale radzi sobie z wyzwaniami, jakie stawia jej życie u jego boku, wie już od dawna. Kiedy zdecydowali się na stworzenie rodziny, wszyscy uważali, że ich związek nie przetrwa dłużej niż kilka miesięcy. Nawet dzieci Jana Englerta z poprzedniego małżeństwa (z Barbarą Sołtysik) nie chciały zaakceptować nowej partnerki ojca.

To, że Tomasz i bliźniaczki Katarzyna i Małgorzata traktują ją dziś jak przyjaciółkę, Beata Ścibakówna uważa za sukces.

"Nie grozi nam znudzenie sobą" - mówi Beata Ścibakówna, pytana o temperaturę uczuć między nią a mężem po latach. Twierdzi, że podstawą ich związku jest miłość, wzajemny szacunek i wsparcie.

Cieszy się, że ich córka czuje się kochana, choć czasem ma do Jana pretensje, że pozwala Helence wchodzić sobie na głowę. Nie kryje, że jest szczęśliwa jako żona i matka.

Teraz czuje się też spełniona jako aktorka.


Dowiedz się więcej na temat: Jan Englert i Beata Ścibakówna

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje