Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Beata Kozidrak: Batalia z byłym mężem wciąż trwa?!

Małżeństwo Beaty Kozidrak (56 l.) już się zakończyło, ale wciąż pozostają do rozstrzygnięcia sprawy dotyczące zespołu. Wygląda na to, że to starcie wygra artystka.

"Jestem kobietą wolną, bo sama podejmuję decyzje o swoim życiu, zarówno prywatnym, jak i artystycznym" - stwierdza odważnie Beata Kozidrak w ostatnim wywiadzie dla "Pani". Jej najnowsza płyta, która ukaże się 16 września, nosi właśnie tytuł "B3" czyli "Be Free" (z angielskiego "Uwolnij się"). I tak zrobiła wokalistka.

Odkąd w lipcu tego roku sąd orzekł jej rozwód z Andrzejem Pietrasem (62 l.), oddycha pełną piersią. "W pewnym momencie zrozumiałam, że jeśli chcę się rozwijać jako człowiek, to muszę coś w swoim życiu zmienić" - tłumaczy i zachłystuje się nową sytuacją. "Żyję tak, jak chcę, z tymi, którzy mnie szanują, lubią, kochają. Nic mnie nie ogranicza" - cieszy się.

Reklama

Pytana o byłego męża, wciąż wypowiada się dyplomatycznie. Ale w swoich piosenkach jest bardziej otwarta. "Zapominam cię. Tracę dzień po dniu. To, co dałeś mi, nie istnieje już" - śpiewa.

Choć formalnie jeszcze wiele ich łączy. Jak już pisało "Na żywo", Beata zgodziła się podzielić z Pietrasem prawami autorskimi do piosenek po połowie, mimo że to ona jest autorką większości z nich. Natomiast prawa do posługiwania się nazwą zespołu Bajm otrzyma tylko ona.

Oficjalnie do lutego 2017 r. Andrzej będzie sprawował funkcję menedżera formacji, a co za tym idzie, czerpał z niej zyski. Kozidrak chwali sobie zresztą współpracę z nim. "Myślę, że czułam się bezpiecznie, mając obok siebie kogoś takiego jak on. Taka sytuacja była też dla mnie wygodna" - wyznaje. "Nasze koncerty były zawsze na najwyższym poziomie. On o to walczył, a ja miałam komfort, że wychodziłam na scenę i wszystko było przygotowane" - dodaje.

Ale jak będzie dalej? Jak udało się dowiedzieć tygodnikowi, wkrótce także drogi zawodowe Beaty i jej byłego męża rozejdą się. Do najbliższych współpracowników Beaty dołączyła "prawa ręka" Andrzeja - Ewa Tutka - menedżer koncertowy Bajmu. Ponieważ wytrzymała presję oraz tempo pracy z Pietrasem, miał do niej zaufanie, o czym świadczy fakt, że to właśnie jej powierzył napisanie biografii zespołu Bajm "Płynie w nas gorąca krew", wydanej cztery lata temu.

Reprezentując zespół z mężem, Kozidrak w ciągu lat zdobyła zaufanie organizatorów imprez. Teraz Ewa zajmie się budowaniem koncertowej potęgi Beaty. Za Kozidrak i jej menedżerką pójdą zapewne muzycy z zespołu. A wtedy eksmąż wokalistki zostanie wyłącznie z dochodami z tantiemów.

 Z.Król

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beata Kozidrak i Andrzej Pietras

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »