Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Bart Meghan Markle znów zabrał głos. Tym razem prosi, aby siostra zaprosiła go na ślub z Harrym

Brat Meghan Markle (36 l.) po raz kolejny publicznie zabrał głos. Wcześniej apelował do księcia Harry'ego (33 l.), aby odwołał ślub z narzeczoną. Teraz zupełnie zmienił ton i prosi... aby zaprosić go na uroczystość.

Ślub księcia Harry'ego i Meghan Markle już niebawem, 19 maja. Już od wielu tygodni prasa żyje tym tematem. Zwłaszcza, że co rusz pojawiają się nowe wątki... 

Reklama

Sam wybór narzeczonej jest dyskusyjny. Meghan do niedawna była aktorką i ma na koncie odważniejsze sceny. Oprócz tego ma też dość kontrowersyjną przeszłość. Jest po rozwodzie, a dodatkowo jej relacje z krewnymi nie należą do najlepszych. 

Markle nie zaprosiła na swój ślub części bliskich, w tym przyrodniego brata, Thomasa Markle Juniora. Mężczyźnie najwyraźniej bardzo zależy na zaproszeniu, bowiem publicznie zaapelował do siostry, aby uwzględniła go jednak na liście gości. 

"To prawda, że na przestrzeni lat członkowie naszej rodziny oddalili się od siebie. Ale nadal jesteśmy rodziną. Przy tych wszystkich wspomnieniach, gdy patrzyliśmy jak dorastasz, boli nas to, że o nas zapomniałaś" - napisał Thomas. 

Dodał, że "nie jest jeszcze za późno" na wysłanie ślubnego zaproszenia dla niego i innych krewnych. 

W swoim poprzednim liście otwartym, adresowanym do księcia Harry'ego, brat Meghan uderzał w inne tony. Ostrzegał narzeczonego siostry przed małżeństwem z nią. 

"Meghan Markle nie jest odpowiednią kobietą dla ciebie. Im bliżej do twojego królewskiego ślubu, tym bardziej jasnym się staje, że będzie to największy błąd w historii królewskich ślubów. Jestem zdezorientowany, dlaczego nie widzisz prawdziwej Meghan, którą dostrzega cały świat. Meghan nieudolnie próbuje odegrać rolę księżniczki niczym starzejąca się hollywoodzka aktorka. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby wykorzystywać swojego ojca do momentu, aż zbankrutuje, potem zapomnieć o nim i zostawić go w Meksyku ze wszystkimi długami. (...) To oczywiste, że ta niewielka część hollywoodzkiej sławy uderzyła jej do głowy i zrobiła z niej zblazowaną, płytką i zarozumiałą kobietę, która ośmieszy ciebie i królewską rodzinę" - pisał wówczas. 

Im bliżej ślubu, tym chyba chętniej zmienia zdanie, skoro nie apeluje już o odwołanie ceremonii, a wręcz błaga, by go na nią zaprosić.

*** 
Zobacz więcej materiałów:


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »