Kurdej-Szatan straci kontrakt z "Play"?
Barbara Kurdej-Szatan swoim wpisem o funkcjonariuszach Straży Granicznej wywołała prawdziwą aferę w mediach. Aktorka nie przypuszczała pewnie, że jej słowa odbiją się szerokim echem niemalże w całej Polsce, ale i za granicą.Teraz okazuje się, że Barbara może stracić jeden z najważniejszych dla niej kontraktów. Jak donosi "Pudelek", sieć "Play", której twarzą jest od wielu lat, nie zamierza przedłużać z nią współpracy. Informator portalu twierdzi, że mają już dosyć zamieszania i awantur od klientów, po aferze z aktorką.
Play nie przedłuży kontraktu z Kurdej-Szatan. Czekają po prostu, aż skończy się ten, który teraz obowiązuje. W branży mówi się też, że w przyszłym roku nową kampanię będzie realizowała inna agencja reklamowa niż do tej pory. Agencje już składają Playowi oferty i propozycje jej odświeżenia. W nowej kampanii nie będzie już celebrytów typu Kurdej-Szatan czy Wojewódzki, postawią bardziej na prestiż, aktorów w stylu Gajosa i Fronczewskiego. Mają dosyć tego zamieszania i awantur, listów protestacyjnych od klientów, które otrzymują i które blokują im skrzynki - mówi informator Pudelka.
Informację o usunięciu celebrytki ze spotów reklamowych miał potwierdzić również jeden z pracowników firmy, który zdradził, że pracownicy otrzymali informację o wycofaniu materiałów reklamowych i marketingowych z Basią.
W dniu dzisiejszym wszyscy handlowcy sieci Play otrzymali informację o wycofaniu materiałów reklamowych i marketingowych z Panią Kurdej-Szatan. Zmiana ta następuje od grudnia bieżącego roku - wyznał Pudelkowi pracownik sieci.
Jakiś czas temu pojawiły się już plotki, że Kurdej-Szatan została usunięta ze świątecznej reklamy marki. Wówczas firma zapewniała, że nieobecność aktorki nie ma związku z tym, co napisała w mediach społecznościowych. Czy tym razem to faktycznie koniec?
Kampanie reklamowe ustalane są z wyprzedzeniem, zatem ta obecnie emitowana w mediach jest efektem wcześniejszego planowania - zapewniła Ewa Sankowska-Sieniek w "Presserwis", kierowniczka biura prasowego Play.
Wulgarny wpis o Straży Granicznej rozpętał prawdziwy skandal!
Kurdej-Szatan 5 listopada opublikowała wulgarny wpis, w którym obraziła funkcjonariuszy SG, nazywając ich "mordercami". W wywiadzie dla "Dużego Formatu" przyznała, że te słowa nie były skierowane do wszystkich mundurowych i nie powinna używać tak mocnych słów.W rozmowie z Magdą Mołek podkreśliła, że niczego nie żałuje, bo z tej sytuacji wyciągnęła już wnioski, jednakże z całą pewnością w swojej wypowiedzi użyłaby innych słów. Wówczas jednak targały nią emocje.
Z jednej strony nauczyło mnie tego, żeby może ważyć słowa i że rzeczywiście powinnam wyrazić to innymi słowami, ale z drugiej strony wyraziłam to takimi słowami, jakie po obejrzeniu tego 3-minutowego filmiku, gdzie tak traktowane są kobiety i dzieci (...). Byłam w takim stanie. Wewnętrznie byłam tak rozdarta, poruszona, czułam ogromny ból, jednocześnie wściekłość. Wracałam właśnie do domu do swoich dzieci. W takim stanie napisałam ten post - powiedziała.
Aktorka przyznała w rozmowie z dziennikarką, że o zwolnieniu przez Jacka Kurskiego z serialu "M jak miłość", dowiedziała się tak naprawdę z mediów. Dodała również, że już wcześniej władze stacji dawały jej do zrozumienia, że nie jest tak mile widziana.Jak myślicie, czy tym razem to faktycznie koniec? Spodziewaliście się takiego finału?
Zobacz też:
Paulina Młynarska grzmi o "rejestrze ciąż". Jest przerażona decyzją rządzących!Barbara Kurdej-Szatan udzieliła pierwszego wywiadu po aferze. "Kocham Polskę"Marcelina Zawadzka kusi na wakacjach. Co za widok!


Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl








