Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Barbara Kurdej-Szatan: mąż jest o nią zazdrosny? "Rafał denerwuje się, kiedy Basia jest w Kazimierzu

Barbara Kurdej-Szatan (31 l.) i Mateusz Damięcki (35 l.) grają w nowym serialu o miłości. Jak twierdzi „Dobry Tydzień”, mąż aktorki czuje się zaniepokojony jej długimi wyjazdami. Jednak czy ma powody do obaw?

Jak donosi tygodnik, sceny zazdrości w wykonaniu męża Barbara Kurdej-Szatan widziała nie raz. Jej świadkami byli też koledzy z planu "M jak miłość". Rafał Szatan (28 l.) zaskoczył kiedyś wszystkich, a najbardziej swoją żonę, kiedy niezapowiedziany pojawił się na planie zdjęciowym, by osobiście przyjrzeć się scenom, w których miała zagrać Barbara. To spotkanie skończyło się awanturą między małżonkami.  

Reklama

- Jakaś gazeta napisała, że mam romans z kolegą. Rafał przyjechał po mnie na plan, gdzie się pokłóciliśmy. Napisano więc, że jest zazdrosny, o ten romans oczywiście. Paparazzo uchwycił nas podczas sprzeczki. Często się z Rafałem kłócimy, bo mamy mocne charaktery - wyznała wtedy aktorka.  

Teraz mąż gwiazdy ma jeszcze większy problem. Basia gra bowiem w nowym serialu z jednym z najprzystojniejszych polskich aktorów. Na dodatek scenariusz jest romantyczny, a zdjęcia do "Recepty na miłość" odbywają się w uroczym Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.  

- Basia wraz z całą ekipą wyjeżdża tam na jakiś czas, by nakręcić zdjęcia plenerowe. Wszyscy spędzają w Kazimierzu czasami dwa tygodnie ciągiem - opowiada członek ekipy w "Dobrym Tygodniu".  

Nic dziwnego, że w tym czasie samotnemu Rafałowi, który zostaje w domu z czteroletnią córeczką, różne myśli przychodzą do głowy. Mateusz Damięcki oprócz tego, że jest przystojny, ma w sobie mnóstwo pogody ducha i bezpośredniości. Pod tym względem są z Basią podobni.  

Na planie bardzo dobrze się dogadują, a granie w romantycznych scenach przychodzi im z łatwością. Polubili się także prywatnie. Aktorka uwieczniła na fotografii jedną z miło spędzonych chwil w Kazimierzu na tle Wisły i wrzuciła ją do sieci. Następnego dnia mąż zrewanżował się zdjęciem od fryzjera, gdzie przygotowywał się do wieczoru kawalerskiego kolegi.  

- Rafał denerwuje się, kiedy Basia jest w Kazimierzu. Myślę, że brak mu pewności siebie. Zdaje sobie sprawę, że nie ma silnej pozycji. Basia robi oszałamiającą karierę, gra w reklamach, serialach, filmach. Jego dochody na tle zarobków żony wypadają blado. To jest trudna sytuacja dla mężczyzny - mówi "Dobremu Tygodniowi" znajomy muzyka.  

Rafał Szatan kiedyś był wokalistą zespołu RH+, dziś śpiewa w chórze Soul City, który przed laty założyli z żoną. Obecnie przygotowuje też solową płytę. Z racji tego, że jest mniej zaangażowany zawodowo, to jemu przypada opieka nad dzieckiem i zajmowanie się domem. Wspiera w ten sposób żonę od trzech lat, czyli od momentu, gdy po wystąpieniu w reklamie jednej z sieci komórkowych Basia z nikomu nieznanej aktorki stała się gwiazdą.  

- Mój mąż jest wspaniałym ojcem, bez najmniejszego problemu zostaje z naszą córcią całkiem sami świetnie się nią opiekuje - mówiła.  

Jednak małżonkowie mają coraz mniej czasu dla siebie. Mijają się w drzwiach. Kiedy aktorka wraca z pracy, Rafał wykorzystuje ten moment, żeby poświęcić się muzyce. To powoduje napięcie między nimi.  

- Bywały momenty, że chciałam wyjść i trzasnąć drzwiami. Ale my ciągle nad sobą pracujemy. Uczymy się siebie, uczymy się, czym jest kompromis. Odpuszczamy. Choć czasami jestem dla niego jędzą - przyznała w jednym z wywiadów. 

Jednak mimo kryzysu o romansie w pracy nie ma mowy. Basia wie, że Rafał jest mężczyzną na całe życie, a w małżeństwie trudne chwile się zdarzają. Damięcki natomiast, choć od rozwodu w 2011 roku formalnie jest wolny, to jego serce jest zajęte przez Paulinę Andrzejewską.  

Tancerce z Teatru Roma poświęca cały czas. Zabrał ją na ostatni Festiwal Filmowy w Gdyni. Wspólną fotografię, którą umieścił w Internecie, opisał: "Jak patrzę na to zdjęcie, to zupełnie zapominam, że nie zagrałem w ani jednym filmie, który pokazywano na tegorocznym festiwalu filmowym w Gdyni. Kiedy się ma taką kobietę u boku...".    

***

Zobacz więcej materiałów

Dowiedz się więcej na temat: Barbara Kurdej-Szatan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje