Przejdź na stronę główną Interia.pl

Bachleda-Curuś chora. Szuka pomocy w Polsce!

Aktorka przyleciała do kraju, bo lekarze w Stanach nie potrafili jej pomóc...

Alicja Bachleda-Curuś (30 l.) w wielkiej tajemnicy odwiedziła Polskę. Powodem jej nagłego przyjazdu są przede wszystkim jej problemy zdrowotne.

Reklama

Byłą dziewczynę Colina Farrella widziano ostatnio w jednej z krakowskich klinik, gdzie oczekiwała na spotkanie ze specjalistą. Ala pokłada wielkie nadzieje, że w kraju uda się jej wyleczyć.

"W Stanach nie potrafili jej pomóc, nie potrafili postawić dobrej diagnozy. To właśnie głównie z tych powodów Alicja przyjechała spróbować leczyć się w ojczyźnie" - wyjawia informator "Super Expressu".

Jej stan od kilku miesięcy się pogarszał, czuła się fatalnie. Najgorsza była jednak niepewność, co za tym stoi. Obawiała się najgorszego!

W Polsce podobno od razu wykryto, co jej dolega i bezzwłocznie skierowano na endoskopową operację zatok przynosowych!

Z pewnością nie bez znaczenia były też względy finansowe. W USA za taką operację musiałaby zapłacić co najmniej 10 tysięcy dolarów. W Polsce aktorka może poczekać na darmową operację lub zrobić ją prywatnie za niespełna 7 tysięcy złotych!

Jak wiadomo, dziewczynie nie wiedzie się ostatnio najlepiej. Co prawda dostaje spore alimenty od hollywoodzkiego gwiazdora, ale to pieniądze głównie dla małego Henry'ego, z których potem jest rozliczana.

Jej kariera stoi w miejscu, a nowych propozycji filmowych jak na razie brak.

W takiej sytuacji nie ma się co dziwić, że aktorka zdecydowała się na przyjazd do Krakowa...



Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachlda-Curuś | choroby | aktorka | Alicja Bachleda-Curuś

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje