Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Autor hitu "Ona tańczy dla mnie" usłyszał zarzuty!

Radosławowi L. (37 l.), autorowi przeboju "Ona tańczy dla mnie", grożą trzy lata pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie ciężkich uszkodzeń ciała operatora telewizyjnego!

Lider zespołu Weekend został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Rykach w sprawie wypadku, do którego doszło pod koniec sierpnia br. na torze wyścigowym w Ułężu koło Ryk (Lubelskie).

Reklama

L. kierując wówczas sportowym autem pod okiem licencjonowanego instruktora, nagle wypadł z toru, ciężko raniąc operatora filmującego jego poczynania na zlecenie Polo TV.

Po złożeniu zeznań wokalista usłyszał prokuratorski zarzut dopuszczenia się nieumyślnie czynu, na skutek którego doszło do ciężkich uszkodzeń ciała innej osoby (art. 156 § 2 Kodeksu Karnego).

"Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat trzech. Jednakże w postępowaniu procesowym istnieje możliwość spotkania się sprawcy i poszkodowanego, co może wpłynąć na zmniejszenie kary" - mówi "Twojemu Imperium" Dariusz Burek z Prokuratury Rejonowej w Rykach.

Poszkodowany operator Paweł Hołubowicz (33 l.) rozważa ugodę z Radosławem L.

"Wiem, że miałem dużo szczęścia, że przeżyłem ten wypadek" - podkreśla w rozmowie z tygodnikiem.

"To, że głowa i kręgosłup są całe, graniczy z cudem. Niestety, czeka mnie prawdopodobnie kolejna operacja nóg, bo złamania, których doznałem, są bardzo poważne. Na szczęście będę mógł chodzić. Pytanie tylko, czy wrócę do takiej sprawności i życia, jak przed wypadkiem" - dodaje.

Radosław L. jest nieuchwytny. Komentarza nie chciał udzielić także jego agent Tomasz Jakubowski, tłumacząc się, iż przebywa poza granicami kraju.

Dowiedz się więcej na temat: Ona tańczy dla mnie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne