Jak udało się ustalić "Faktowi", Antoni K., który wraz z dwoma kolegami wdał się w szarpaninę z policją na warszawskiej ulicy, postanowił nieco spuścić z tonu. Wcześniej aktor przyznawał się jedynie do obrony przed policjantami.
"W sprawie dotyczącej trzech aktorów zatrzymanych pod wpływem alkoholu, jeden z zatrzymanych wniósł o dodatkowe przesłuchanie i złożenie zeznań" - powiedziała Małgorzata Gawarecka z prokuratury Warszawa Śródmieście Północ.
Antek zamierza przyznać się do agresywnego zachowania wobec funkcjonariuszy. Wszystko dlatego, że ponoć pojawił się świadek, który potwierdził wersję policji.
Koledzy Antka, Michał L. i Jakub W. nadal nie chcą komentować tej sprawy w mediach. L. oświadczył tylko niedawno, że "nie ma z tą sprawą nic wspólnego"...









