Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Skura pokazała fenomenalne ciało! Lewandowska może jej zazdrościć!

Anna Skura (33 l.) w sierpniu 2018 roku została pierwszy raz mamą. Choć bardzo cieszyła się ze zmian w swoim życiu, była jednak nieco przygnębiona ilością kilogramów, jakie musiała zrzucić po ciąży. Teraz, po ponad roku, pochwaliła się efektami ciężkiej pracy na siłowni.

Blogerka i podróżniczka, która sławę zdobyła dzięki udziałowi w programie "Agent gwiazdy", w 2018 roku została mamą. 

Reklama

Przed zajściem w ciążę Ania prowadziła bardzo aktywny tryb życia. Prócz podróżowania po całym świecie, biegała i regularnie ćwiczyła. Z momentem zajścia w ciążę była przekonana, że uda jej się nie przytyć zbyt wiele. 

Życie jednak zweryfikowało jej plany i Skura sporo przytyła w trakcie ciąży. Do tego stopnia, że stanowiła to dla niej spory problem. Mimo dbania o zbilansowaną dietę oraz aktywność fizyczną, blogerka przytyła 18 kilogramów. 

Kiedy tylko mogła wrócić do ćwiczeń po porodzie, pojawiała się codziennie na siłowni o 6 rano. Ponad rok po porodzie Anna w końcu może pochwalić się nienaganną sylwetką, której zazdroszczą jej młodsze od niej koleżanki. 

Na profilu celebrytki pojawiło się jej zdjęcie w skąpym bikini, które pokazuje efekty ciężkiej pracy Skury. W komentarzach internauci nie szczędzili jej komplementów i pochwał. 

"Kobieta petarda. Widać prace nad sobą od wielu miesięcy, ale jakie efekty", "Dzięki Tobie też zaczęłam ćwiczyć rano przed pracą. To jest wtedy czas dla mnie", "Wyglądasz cudownie" - pisali komentujący. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Skura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »