Jakiś czas temu gwiazda "Klanu" zniknęła z ekranów telewizyjnych.
Oficjalnie jednym z powodów było macierzyństwo. Dziś jej córeczka Helenka ma już ponad rok.
Jej jednak wciąż nie widać w telewizji. Dlaczego?
"Ciągle walczy z nadwagą. W ciąży utyła aż 33 kilogramy. Jeszcze rok temu nie przejmowała się tym.
Była przekonana, że szybko upora się z problemem, bo przecież uprawia sport, jeździ konno, ćwiczy i odpowiednio się odżywia.
Nie poddała się i walczy o zdrowie!" - zdradza tygodnik "Życie na Gorąco".
Powrót do formy nie okazał się jednak taki prosty. Nie pomogła restrykcyjna dieta, otwiera się w nowym oknie ani intensywne ćwiczenia.
Anna postanowiła więc wykonać badania. Na podstawie ich wyników lekarz stwierdził niedoczynność tarczycy, wskazując jednocześnie winowajcę zbędnych kilogramów i problemów z ich pozbyciem się.
"Pierwszy sygnał, który mógł świadczyć o zaburzeniach pracy tarczycy, miałam już w ciąży.
W ciągu jednego miesiąca utyłam aż 7kg" – żali się mama małej Helenki.
Teraz od miesiąca przyjmuje leki na niedoczynność tarczycy.
"Zaczęłam się leczyć, ale nie czuję się dobrze" – podsumowuje aktorka.
Na szczęście radość na jej twarzy wywołuje uśmiech pięknej córeczki.
Wtedy zbędne kilogramy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie...
Zobacz również:










