Książulo zabrał głos po aferze ws. mrożonej pizzy. Wyprzedał się nakład
Mało kto się spodziewał, że jeszcze przed końcem roku jednym z najgorętszych tematów w internecie będzie... mrożona pizza od Książula, otwiera się w nowym oknie.
Choć z początku wydawało się, że liczni fani odwrócą się po aferze, otwiera się w nowym oknie, influencer nie ma raczej powodów do obaw. Odeszło od niego stosunkowo niewielu obserwatorów, a jednocześnie wyprzedał się nakład produktu.
Książulo, nazywany teraz przez część internautów Mrożullem, na swoim ostatnim filmiku pochwalił się, że przez chwilę nie będzie można kupić mającej blisko 1800 kalorii przekąski.
"Wiem, że opinie są różne. Jednym smakuje, drugim nie smakuje. Przede wszystkim dziękuję za to, że wykupiliście cały nakład. Teraz być może parę dni pizzy w Żabkach nie będzie, bo czekamy aż się zatowarujemy. (...) Potrzebujemy kilku dni" - zdradził na Youtube.
Następnie wyraził nadzieję, że pizza z czasem zyska wiernych fanów.
"Bo szczerze mrożonka... lepszej, mi się wydaje, nie ma. Ale to wiadomo, subiektywne" - skwitował.
Książulo o odpływie obserwatorów. Dosadnie skwitował sytuację
Książulo zabrał nawet głos ws. widzów, którzy po zamieszaniu postanowili przestać obserwować jego internetową przygodę.
"Ostatnio też troszeczkę subów odpadło, nie ma co zamiatać sprawy pod dywan..." - powiedział i udostępnił statystyki kanału, na których widać, że pożegnał 19,6 tys. osób.
"Może jakoś to odbudujemy" - wyraził nadzieję.

Czytaj też:








