Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Anna Kalczyńska zdradza receptę na udany związek: Nie wymagać za wiele i nadmiernie

Anna Kalczyńska (45 l.) opowiedziała o swoim małżeństwie z Maciejem Maciejowskim. Na co dzień są dla siebie ogromnym wsparciem. Prezenterka potwierdza jednak, że bardzo się od siebie różnią. "Każdy ma swój świat" - mówi.

Para poznała się w pracy, w stacji TVN, gdzie Kalczyńska prowadziła programy informacyjne. Maciej był menadżerem marketingu, potem m.in. członkiem zarządu. Kilka miesięcy temu odszedł z grupy Discovery. Pobrali się w 2007 roku i doczekali trójki dzieci: Janka, Hanny i Krystyny.

W najnowszym wywiadzie prowadząca "Dzień dobry TVN" zdradza receptę na udany związek. Jej zdaniem najważniejsza jest wzajemna troska i dystans - zarówno do siebie, jak i partnera.

Podkreśla, że z Maciejem dużo rozmawiają, żartują, czytają i... mocno się między sobą różnią.

Kalczyńska: Każdy ma swój świat

Reklama

Dziennikarka z mężem mocno różnią się pod kątem zainteresowań. Kalczyńska szanuje jednak pasje Maćka i jego odrębność. Dają sobie własną przestrzeń, co - jej zdaniem - wpływa na to, że ich małżeństwo omijają kryzysy. Żyją wręcz w dwóch różnych światach!

Kalczyńska zaznacza, że w związku istotna jest wolność, którą partnerzy powinni sobie dawać, przestrzeń na realizowanie własnych planów, spotkania z przyjaciółmi, niekoniecznie tymi samymi.

Jej mąż wyjeżdża z kolegami na tzw. męskie wyprawy, ona umawia się z przyjaciółkami w SPA. Wcale nie trzeba spijać sobie z dzióbków!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Anna Kalczyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »