Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anja Rubik: Obecna władza zepsuła już tak wiele, że ręce opadają!

Anja Rubik uważa, że w Polsce dzieją się w ostatnich miesiącach straszne rzeczy! Modelka ma jednak nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość nie zniszczy doszczętnie kraju!

Gwiazda światowych wybiegów do niedawna rzadko wypowiadała się na tematy związane z polityką. 

Reklama

Po ostatnich wyborach to się jednak zmieniło. Anja nie może już dłużej patrzeć na zmiany, które zachodzą w Polsce. Nie ukrywa, że jest przerażona rządami Prawa i Sprawiedliwości! 

"Obecna władza w tak krótkim czasie zdołała popsuć tak wiele spraw, że ręce opadają. Nie zgadzam się na ograniczanie praw człowieka, praw kobiet i wolności. Gdy czytam, że prezydent podpisał ustawę antyterrorystyczną, to zapala mi się w głowie czerwona lampka. Przecież to jest totalny zamach na wolność" - alarmuje w rozmowie z "Newsweekiem". 

Rubik zaczęła więc aktywnie włączać się w manifestacje KOD-u. Mocno wsparła także akcję Dziewuchy Dziewuchom, która jest protestem wobec pomysłów dotyczących zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Przypomnijmy, że kilka dni temu do Sejmu trafiło prawie pół miliona podpisów złożonych pod projektem ustawy wprowadzającej całkowity zakaz aborcji w naszym kraju. Domagają się tego środowiska katolickie. 

Niestety, zaangażowanie się w politykę ściągnęło na nią lawinę hejtu. Wielu fanów o prawicowych poglądach odwróciło się od niej i przestało obserwować na portalach społecznościowych. 

"Najpierw pojawił się hejt, potem straciłam istotny w moim biznesie following na różnych platformach internetowych. Znajomi zaczęli pytać, dlaczego ryzykuję swoją karierę. Ja nie rozumiem problemu, zabieram głos w sprawach, które są dla mnie niesamowicie istotne i nie mogę patrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość wyłącznie przez pryzmat mojego konta w banku" - dodaje.

Na koniec skomentowała także temat związany z uchodźcami. Modelka uważa, że obecna władza straszy Polaków i daje przyzwolenie na zachowania ksenofobiczne! 

"Francuzi po zamachach w Paryżu potrafili zrozumieć, że uchodźca nie znaczy terrorysta, a Polacy dali sobie wmówić, że imigranci przynoszą pasożyty. To, jak o emigrantach mówią prezes partii rządzącej albo pani premier, wprawiło mnie w zdumienie. W tak homogenicznym kraju jak Polska, pozbawionym różnorodności, szczególnie łatwo rozkręcić spiralę lęków wobec innego" - ubolewa Anja.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anja Rubik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje