Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anita Sokołowska ma powody do zadowolenia! Tak dobrze chyba jeszcze nie było

Anita Sokołowska (43 l.) ma co świętować. W jej życiu zawodowym układa się bardzo dobrze. Może liczyć na przyzwoite gaże i nie musi martwić się o brak pracy. A przecież nie zawsze tak było...

Poczucie finansowego bezpieczeństwa to w jej zawodzie rzadkość. Tym bardziej Anita Sokołowska docenia fakt, że brak pracy na razie jej nie grozi. Obecnie realizuje zdjęcia do 13. transzy serialu "Przyjaciółki", a wszystko wskazuje na to, że do końca roku zostanie zatrudniona do kolejnej serii. 

Reklama

- Za każdą z nich zarobi 100 tys. zł - zdradza w rozmowie z "Na Żywo" jedna z osób zatrudnionych przy realizacji "Przyjaciółek". Ale na tym nie koniec zysków artystki. - Za reklamowanie popularnej sieci sklepów drogeryjnych otrzyma kolejne 200 tys. zł - wyjaśnia źródło. 

Dzięki temu udało jej się rozwiązać swoje problemy. Wysokie zarobki pozwoliły aktorce i jej ukochanemu, reżyserowi Bartkowi Frąckowiakowi spłacić wszystkie zobowiązania - w tym również potężny kredyt we frankach szwajcarskich, jaki zaciągnęli na mieszkanie. Postanowili też zainwestować gotówkę, która im została. 

- Kupili nieruchomość na wynajem. Chcą w ten sposób zabezpieczyć źródło stałych dochodów na przyszłość. Doskonale zdają sobie sprawę, jak kapryśna bywa fortuna w ich zawodach - mówi tygodnikowi osoba z otoczenia aktorki. 

Anita przez lata grała głównie w teatrze. Jej niewielkie gaże i nieregularnie dochody Bartka nie dawały małżonkom poczucia bezpieczeństwa. - Wtedy często brakowało im na spłatę rat za mieszkanie. Żeby nie mieć problemów z  bankiem, pożyczali pieniądze od przyjaciół - zdradziła niedawno znajoma aktorki. 

Artystka też przyznawała szczerze w wywiadach, że nie zawsze było jej lekko. - Zawód aktora, zwłaszcza teatralnego, jest trudny ze względu na zarobki. Kiedy pracuje się tylko w teatrze, bardzo ciężko jest związać koniec z końcem - mówiła. 

To właśnie ta sytuacja zmieniła jej podejście do ról serialowych. - Każdy z nas musi płacić rachunki - wyjaśniała gwiazda. 

I rzeczywiście. Realia zmieniły się radykalnie wraz z przyjęciem roli w "Przyjaciółkach". Decydując się na udział w produkcji, sądziła, że przygotowanych zostanie maksymalnie pięć sezonów. Nie przypuszczała, że serial tak spodoba się widzom, że będzie realizowany aż do dziś. Ale narzekać na to wcale nie zamierza...

***
Zobacz więcej materiałów:

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anita Sokołowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »