80-letni Andrzej Seweryn nie ma ani chwili wolnego
Andrzej Seweryn świętował 80. urodziny 25 kwietnia 2026 roku. Mimo to jego kalendarz jest pełny po brzegi. Tylko w tym roku aktor zagrał w dwóch produkcjach - "Lalka" oraz "Syrenka Picassa", a poza tym od kilku tygodni jeździ pomiędzy kolejnymi festiwalami, na których jest gościem.
19 czerwca pojawił się na gali otwarcia 25. Festiwalu Dwa Teatry, tuż po nim wziął udział w Festiwalu Filmów-Spotkań NieZwykłych, a ledwo ten dobiegł końca, przyszła pora na Festiwal Góry Literatury w Polanicy Zdrój, który trwa do 18 lipca. Stamtąd pojechał jeszcze do Wałbrzycha ze spektaklem "Ziemia ziemia".
Jedno jest pewne - ma dużo na głowie, i może właśnie to było przyczyną sytuacji, którą nagrał i pokazał fanom twórca internetowy znany jako Butyński.
Twórca internetowy nagrał Seweryna i jest afera
Internetowa działalność Butyńskiego opiera się na fotografowaniu i rozmawianiu z przypadkowymi osobami, których spotyka. Zupełnym przypadkiem trafił na Andrzeja Seweryna, który wyraźnie szedł gdzieś w pośpiechu. To, co stało się później, nie spodobało się internautom.
Seweryn, zapytany o zdjęcie, zezwolił na to "w biegu", nie zatrzymując się nawet na chwilę. Nie zwalniając tempa, zgodził się odpowiedzieć na jedno pytanie: co daje mu najwięcej szczęścia w życiu. Odparł jednym słowem: żona i nie był zainteresowany dalszą interakcją.
"Uznałem, że wstawiam tę interakcję, bo jakoś mnie bawi, jest bardzo szybka. Ja uważam, że pan był bardzo miły, ale konkretny" - podsumował to Butyński, po czym przyznał, że nie zdawał sobie nawet sprawy, że rozmawia ze słynnym aktorem.
Fani pokłócili się o Andrzeja Seweryna po nagraniu
Kiedy już internauci uświadomili twórcy, z kim rozmawiał, ten napisał w komentarzu, że teraz rozumie, czemu aktor potraktował go tak chłodno.
"Już wszystko jasne, dlaczego pan zabiegany, skoro codziennością jest, że ktoś pana zaczepia" - stwierdził Butyński.
Reszta internautów nie była jednak tak łaskawa. W komentarzach nie brakuje krytyki zachowania Andrzeja Seweryna i opinii, że potraktował nagrywającego bardzo niegrzecznie. Zdania są jednak podzielone - wiele osób zauważa, że aktor wyraźnie się gdzieś śpieszył.
- "Kulturalny inaczej" - napisała jedna z osób.
- "Wyobraź sobie, że mógł się spieszyć, że nie miał ochoty na rozmowę z obcą osobą"
- "Ty zawsze reagujesz na takie zaczepki? Bez przesady"
- "Po prostu się gdzieś spieszył i tyle"
- "Nie obraził, nie powiedział niczego niemiłego. Był konkretny i ja właśnie takich ludzi lubię i szanuję"
- "I tak zareagował spokojnie, bo równie dobrze mógł powiedzieć: żadnych zdjęć i żadnych pytań. Bardzo lubię pana Seweryna" - odpisali mu zaraz inni.
Część osób uważa też, że aktor mógł nie mieć ochoty na rozmowę i nie musi się z tego tłumaczyć, a problem leży po stronie Butyńskiego, który mu się narzucał. A co wy sądzicie o tej sprawie?

Zobacz też:
Celińska była młodzieńczą miłością Andrzeja Seweryna. Tak ją wspomina
Andrzej Seweryn przerywa milczenie. Ma jasne stanowisko
Piąta żona Seweryna wysłała mu list. Oddzwonił 15 sekund później








