Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Andrzej Grabowski zarobił 50 tys. w dwa dni!

Andrzej Grabowski (61 l.) nie ma co narzekać. Choć przez publiczność nie zawsze traktowany jest z atencją, za swoje występy zgarnia, bagatela, około 50 tys. zł.

Aktor goszcząc ostatnio w Koszalinie na promocji garnków, został poproszony o autograf. Gdy odmówił, od jednego z widzów usłyszał dosadne: "pier... się".

Reklama

Artysta tak bardzo poczuł się tym urażony, że zszedł ze sceny i odjechał do hotelu, czym zniesmaczył obecną publiczność. Do hali, w której odbywał się jego "spektakl", jednak powrócił dwie godziny później, nie chcąc zapewne tracić wysokiego honorarium.

"Fakt" postanowił zbadać, czy aktorowi faktycznie opłaca się występowanie na promocji garnków i doświadczanie zniewagi ze strony podpitych widzów.

Okazuje się, że tak. Stawki, jakie firma płaci Grabowskiemu, Kryszakowi i Pazurze za zabawianie publiczności, robią ogromne wrażenie. To, jak mówi tabloidowi anonimowy pracownik firmy, "jakieś 50 tys. za weekendową chałturę".

W teatrze na taki zarobek Ferdek musiałby pracować kilka miesięcy...


Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Grabowski | chałtury | zarobki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje