Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Alina Janowska: stan aktorki pogarsza się

Tuż przed Bożym Narodzeniem na świecie pojawiła się siódma wnuczka Aliny Janowskiej (93 l.), Alinka. Niestety, do aktorki informacja ta nie dociera.

Pani Alina i jej mąż Wojciech Zabłocki mają dziesięcioro wnucząt (małżonkowie są rodzicami Katarzyny i Michała, z pierwszego małżeństwa aktorka ma zaś córkę Agatę, a pan Wojciech syna Marcina).

Reklama

Ojcem Alinki jest Michał Zabłocki. Jak opowiada "Życiu na Gorąco" pan Wojciech, rodzina z radością powitała na świecie nowego członka rodziny. - Wnuczka urodziła się 23 grudnia. Jest śliczna, zdrowa, tuż po porodzie ważyła 4,1 kg. A jej mama? Jeszcze wypiękniała, chociaż zawsze była bardzo ładna - mówi zachwycony dziadek.

Przyznaje, że rodzice wybrali imię dla córki na cześć słynnej babci, znanej z takich produkcji jak "Wojna domowa" czy "Złotopolscy".

- Do Wigilii, tu u nas w domu w Warszawie, zasiadło czternaście osób, nawet córka Kasia przyjechała z dziećmi z Ameryki. Michała, jego żony Agaty, ich synka Ignasia i nowo narodzonej Alinki oczywiście nie było, zostali w Krakowie - mówi pan Wojciech i dodaje, że wnuczkę rodzice przywiozą do babci i dziadka zapewne w lutym.

- Oglądaliśmy zdjęcia wnuczki, które przysłał syn. Zastanawialiśmy się, do kogo jest podobna. I czy będzie aktorką? Ja nie miałbym nic przeciwko temu. Wszyscy natomiast chcą, żeby była sportsmenką - śmieje się, tłumacząc, żona niestety nie zasiadła z bliskimi do stołu wigilijnego. Od dwóch lat bowiem Alina Janowska nie wstaje z łóżka.

- Nie zdaje sobie sprawy, że na świecie pojawiła się Alinka... Z bliskich jej osób czasami poznaje tylko mnie, bo jestem z nią stale, na miejscu i od dawna - opowiada Wojciech Zabłocki.

Pani Alina od kilku lat cierpi na chorobę Alzheimera. Ostatni raz pojawiła się publicznie w 2013 roku podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, gdzie świętowała swoje 90. urodziny.

- Cuda się zdarzają, ale póki co trzeba sobie powiedzieć wprost, że jest to proces nieodwracalny. Nie chodzi o to, żeby rozdzierać szaty z powodu tego, co umyka, ale żeby się cieszyć z tego, co pozostaje - mówi syn aktorki. Jej bliscy jednak nie poddają się. Aktorka codziennie rehabilituje się, jest pod opieką specjalistów.

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:


Dowiedz się więcej na temat: Alina Janowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje