Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Alicja Bachleda-Curuś otrzymała zaskakującą propozycję. Wraca do Polski?

Zuzanna Grabowska (35 l.) zaproponowała Alicji Bachledzie-Curuś (35 l.) pewną współpracę. Aktorka podjęła już decyzję.

Córka Andrzeja Grabowskiego jest najbliższą przyjaciółką Alicji. Poznały się jeszcze w szkole podstawowej, później uczęszczały razem do V LO im. Witkowskiego w Krakowie.

Reklama

- Siedziały w jednej ławce i doskonale się rozumiały. Pożyczały sobie książki, razem chodziły do teatru i zwierzały się z najskrytszych sekretów. Były sobie bardzo pomocne i nie rywalizowały ze sobą. Obie też głośno mówiły o tym, że chcą zostać aktorkami i jak widać zrealizowały swoje marzenia - wspomina ich wspólna koleżanka z klasy.

Alicja wyjechała na studia do USA, a Zuzanna skończyła aktorstwo w Warszawie i tu zamieszkała. Na szczęście dzielące je kilometry nigdy nie wpłynęły na przyjacielskie relacje. Kiedy tylko mogą, rozmawiają przez internet. I spotykają się. Latem można było widzieć je razem na Stadionie Narodowym w Warszawie na koncercie amerykańskiej piosenkarki Beyoncé.

Życie osobiste Zuzy ułożyło się bardzo szczęśliwie. Została żoną aktora Pawła Domagały (35 l.), którego poznała jeszcze w szkole aktorskiej. Jest on nie tylko wspaniałym mężem, ale też cudownym ojcem ich córeczek.

- Ala z podziwem, ale też nutą zazdrości patrzy na tę relację. Bo i ona chciałaby ułożyć sobie życie i mieć takiego partnera jak Paweł. Odpowiedzialny, zaradny i wie, czego chce - zdradza osoba z jej bliskiego otoczenia.

Zuzanna zdaje sobie sprawę z tego, że Alicji ostatnio się nie wiedzie. W dodatku w zeszłym roku dość pochopnie zrezygnowała z zagrania głównej roli w serialu "Pod powierzchnią". Nie chciała opuszczać na dłużej Ameryki, była zakochana...

Dziś to już przeszłość, więc Zuzanna wpadła na pewien pomysł. Zaproponowała Alicji współpracę w tworzeniu Kabaretu na Koniec Świata.

- Alicja była bardzo zaskoczona, ale i szczęśliwa. Od razu powiedziała, że chciałaby spróbować swych sił w takiej formule - słyszymy.

Alicja przylatywałaby do Warszawy na czas nagrań, które odbywają się raz w miesiącu i trwają kilka dni.

- Reżyser szuka nowych postaci do kabaretu, ale także do serialu La La Poland. Zuza zarekomendowała mu już Alę. Teraz muszą się jeszcze spotkać - dowiadujemy się.

Może byłaby to dobra okazja do tego, by Alicja przypomniała się polskim widzom. A gdyby częściej przyjeżdżała do Polski, jej serdeczna przyjaciółka miałaby wreszcie więcej okazji do tego, by się spotykać i rozmawiać do rana, jak to robiły w szkole...

A skoro Zuzanna Grabowska ma taką dobrą rękę do mężczyzn, to może i w tej sprawie potrafiłaby przyjaciółce jakoś pomóc?


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje