Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Alicja Bachleda-Curuś nie może się już doczekać! Co za emocje!

Alicja Bachleda-Curuś (36 l.) wprost nie posiada się ze szczęścia! Tegoroczne wakacje będą dla niej i jej synka zdecydowanie niezapomniane!

Ostatnie tygodnie to był trudny czas dla niej. Alicja Bachleda-Curuś miała dużo pracy i mało czasu dla bliskich. Jednak kiedy decydowała się na kolejne zobowiązania zawodowe, jak zawsze uprzedziła swojego syna Henryka (9 l.), że jak tylko będzie miała wolne, wyjadą na obiecaną naukę pływania na kitesurfingu.

Reklama

Jak zapowiedziała, tak zrobiła i właśnie zabrała syna na Hawaje. Słońce, woda i wiatr. Niczego więcej nie potrzebują. - Henryk próbował już pływać i bardzo mu się podobało. Trenował też wcześniej ze swoim ojcem Colinem Farrellem (43 l.).

"Teraz pojechał szkolić się pod okiem instruktora. Ala też zdecydowała się na profesjonalną naukę. Oboje niemal cały dzień spędzają na wodzie, a popołudniami wymieniają się opowieściami na temat tego, co przeżyli" - zdradza informatorka "życia na gorąco". 

Alicja jak tylko może, stara się wynagradzać synowi te dni, kiedy nie ma dla niego czasu, bo jest na planie. 

"Ma wszystko świetnie zorganizowane. Henia ze szkoły odbiera zaprzyjaźniona niania, ale Ala, jako matka ma czasami wyrzuty sumienia" - dodaje jej znajoma.

Pani Alicja pamięta swoje dzieciństwo i niezawodną mamę Lidię, która była zawsze i na każde jej zawołanie. Pani Lidia jednak wówczas nie pracowała zawodowo. Zajmowała się domem i dziećmi. - Poświęciła się rodzinie. To był jej wybór. Dzięki temu Alicja i jej starszy brat Tadeusz mieli pełną opiekę.

Alicja doskonale to pamięta i często wspomina ten czas. Sama nie może pozwolić sobie na to, żeby nie pracować. Jednak, przede wszystkim, nie chce tak. Aktorstwo to jej wielka pasja i chce ją rozwijać - opowiada osoba zaprzyjaźniona z rodziną.

Mimo troski o syna aktorka nie planuje rezygnować z pracy, która pozwala jej żyć w USA na odpowiednim poziomie i zapewnić synowi to, czego potrzebuje. Stara się wszystko jakoś pogodzić. Po egzotycznych wakacjach aktorka razem z synem przyleci do Polski, by chociaż część wolnego czasu, jak co roku, spędzić w ukochanych Tatrach.

Jej rodzice już teraz się do tego przygotowują, bo w tym roku spędzą ten okres bardzo rodzinnie w Zakopanem, które dla całej rodziny jest wyjątkowym miejscem. Alicja stara się, aby tę wyjątkowość poczuł i zrozumiał jej syn i w przyszłości nie zapomniał o wakacjach pod Giewontem. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachleda-Curuś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje