Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

AKTUALIZACJA: Beckhamowie mieli wypadek

Piłkarz David Beckham i jego żona Victoria mieli w miniony piątek we Francji groźny wypadek samochodowy.

Przed wylotem do Pekinu na niedzielną ceremonię zamknięcia Igrzysk Beckhamowie odpoczywali w swoim domu w miejscowości Bargemon niedaleko Francuskiej Riwiery.

W piątek po drodze z Bargemon na lotnisko w Nicei doszło do wypadku, na skutek którego w czarnym bmw należącym do Beckhamów została roztrzaskana przednia szyba i zmiażdżone drzwi od strony pasażera.

Jak podał serwis Wenn, David prowadząc samochód wjechał w mur. Wskutek gwałtownego uderzenia Victoria doznała szoku.

David Beckham po zdarzeniu został sfotografowany podczas gdy uspokajał swoją żonę. Gdy okazało się, że Victoria nie ucierpiała w wypadku, David wraz ze swoim teściem Tonym Adamsem pospieszyli na lotnisko, by zdążyć na samolot.

Reklama

Żadne inne pojazdy nie uczestniczyły w wypadku.

AKTUALIZACJA:

Rzeczniczka prasowa pary, Cheryl Maisel, zaprzeczyła jakoby ten wypadek w ogóle miał miejsce, twierdząc, że jest to jedynie plotka, rozdmuchana przez internetowe serwisy.

"Nie było żadnego wypadku. David i Victoria Beckham podróżowali samochodem, którego boczne drzwi zostały podrapane dzień wcześniej. Stało się to na parkingu lotniska, na którym auto zostało pozostawione na noc. Nie doszło do żadnego wypadku, nie miała miejsca interwencja policji, nie ścigał ich żaden paparazzi. To po prostu bardzo błędne informacje rozdmuchiwane przez serwisy plotkarskie" - powiedziała Cheryl Maisel.

PAP/pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: David Beckham | Victoria Beckham

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »