Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Zielińska-Richter: Konkurs Miss Polonia był dla niej prawdziwą szkołą życia!

Groźby przeciwniczek konkursu, alarm bombowy, tornado i próba porwania przez mafię... Miss Polonia 1996 miała ekstremalne przeżycia.

Dla Agnieszki Zielińskiej-Richter (39 l.) wybory Miss Polonia 1996 bez wątpienia były niesamowitym przeżyciem.

Reklama

Ale najgorętsze emocje czekały ją dopiero po zdobyciu korony.

To, czego doświadczyła jako królowa, przypomina film akcji.

Musiała być dzielna

Dwa miesiące po zdobyciu tytułu Polka miała wziąć udział w wyborach Miss Świata w Indiach.

W dalekim kraju odliczała dni do przybycia prezesa Biura Miss Polonia, Piotra Stawickiego, tym bardziej, że konkursowi towarzyszyły zamieszki i demonstracje.

"Najgorzej protestowały kobiety, grożąc, że jeśli organizatorzy nie odstąpią od konkursu, dojdzie do samospaleń i zabicia zwyciężczyni" – opowiadała Agnieszka.

Nic dziwnego, że czuła się niepewnie.

Tymczasem z Polski nadeszła tragiczna wiadomość – Piotr zginął w wypadku samochodowym.

Wstrząśnięta Agnieszka musiała więc liczyć tylko na siebie.

"Bardzo to przeżyłam, nie mogłam się pogodzić z jego śmiercią.

Za kilka dni miał przylecieć do Indii, żeby wesprzeć mnie w konkursie" – wspominała miss.

Nieco później ruszyła do Miami, walczyć o tytuł Miss Universe.

Dochodziła godzina 14. Dziewczyny ćwiczyły układ choreograficzny, gdy nad miasto nadciągnęło olbrzymie tornado.

Ledwie Agnieszka zdążyła odreagować napięcie, gdy do jej hotelu wkroczyły służby.

Gościom nakazano ewakuację. Powodem była bomba. Szczęśliwie był to fałszywy alarm.

Mogłoby się wydawać, że Agnieszka wyczerpała już pulę przygód.

Jednak największe niebezpieczeństwo dopiero na nią czyhało.

Przyleciała do Kijowa na wybory Miss Europy 1997.

Na lotnisku podeszło do niej dwóch mężczyzn, zapytali ją, czy przyleciała z Polski na konkurs i usłużnie zabrali jej bagaż do auta.

W tej samej chwili podjechał drugi samochód. Jego kierowca oświadczył, że to on odbiera miss w imieniu gospodarzy. Ktoś kłamał.

"Intuicja podpowiedziała mi, żebym pojechała drugim samochodem" – relacjonowała Agnieszka.

Dzięki temu uszła cało z rąk ukraińskiej mafii!

Królowa Piękności umiała dokonywać dobrych wyborów. Dzięki temu dziś jest szczęśliwą żoną i matką dwójki dzieci.


Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Zielińska-Richter | Miss Polonia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje