Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Sienkiewicz: Dbam o dom, bo kocham!

Agnieszka Sienkiewicz (34 l.) pochodzi z małej wsi na Mazurach, jej dom był tradycyjny. Dziś jest popularna, nie zapomniała jednak o wartościach, które przekazali jej rodzice.

Dzieli życie na dwa domy: jeden w Łodzi, w którym mieszka z mężem Mikołajem Gauerem i córką, drugi w Warszawie gdzie pracuje. 

Reklama

Dla Agnieszki Sienkiewicz to żaden problem. Jest dobrze zorganizowana. 

"Wszystko mam podwójne: wózki, butelki" – zdradza.

Rodzice wychowali ją na zaradną, mądrą kobietę.

"Pochodzę z maleńkiej wsi na Mazurach, nie miałam możliwości odwiedzania teatrów, nie czytałam Czechowa" – wspomina.

Żyli skromnie. Ale miała to, co najważniejsze: miłość bliskich i poczucie bezpieczeństwa. Kochający, szanujący się rodzice zawsze byli dla niej wzorem.

Jej i dwójce rodzeństwa wpajali wartości, uczyli odpowiedzialności. Od 13. roku życia pracowała w każde wakacje.

Kiedy przeniosła się do stolicy, wzięła kredyt na mieszkanie. By go spłacić, zakasała rękawy i oprócz grania w teatrze, dorabiała jako niania i opiekunka starszej pani. 

"Brat jest zawodowym żołnierzem, skończył szkołę podoficerską i zamierza się kształcić dalej, przez pół roku był na misji w Afganistanie. Siostra zaś studiowała prawo, ale działa w branży farmaceutycznej, z sukcesem. To zasługa naszych rodziców, że wszyscy „wyszliśmy na ludzi”, bardzo dbali o nasze wykształcenie, nie popuszczali" – opowiadała w wywiadzie Sienkiewicz.

Takie małżeństwo jak rodziców chciała stworzyć. Udało się jej. 

Dla miłości nie wahała się przenieść do Łodzi, nie bała się, że jej kariera na tym ucierpi. Najważniejszy był dla niej Mikołaj, córka i rodzinne szczęście. 

Dobrze się czuje w roli gospodyni.

"Uwielbiam, kiedy pachnie obiadem w domu" – wyznaje i wyjaśnia: "Dbanie o dom to najprostsze, a jednocześnie najpełniejsze okazanie miłości. Jest czysto, jest uprasowane, stoją kwiaty, pachnie. Przez to pierwsze wrażenie, kiedy bliscy wracają do domu, czują, że są bezpieczni i kochani".

***

Dowiedz się więcej na temat: Sienkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje