Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Radwańska: Ślubu udzieli jej znany duchowny!

Chciała utrzymać to w tajemnicy do końca, ale się nie udało. Agnieszka Radwańska (27 l.) wychodzi za mąż, a pobłogosławi jej zaprzyjaźniony, bardzo znany duchowny!

Rodzice Agnieszki Radwańskiej nie chcieli potwierdzić ślubu córki, ale zrobiła to jej bliska przyjaciółka. Karolina Woźniacka, duńska tenisistka polskiego pochodzenia, zapytana przez dziennikarzy o plany urlopowe niechcący wydała koleżankę. - Chętnie znowu poleciałybyśmy razem na wakacje, ale problemem jest na przykład to, że Aga bierze ślub - zdradziła.

Reklama

Radwańska próbując odwrócić uwagę mediów zasugerowała, że Karolinie chodziło o ślub nie jej, tylko trenera Tomasza Wiktorowskiego, który ożenił się w zeszłym tygodniu. Na dowód Agnieszka zamieściła na swoim profilu na Facebooku zdjęcie z przyjęcia weselnego.

Jednak osoby z otoczenia tenisistki potwierdzają, że szykuje się do zamążpójścia. Jak dowiedział się "Dobry Tydzień", młodej parze błogosławieństwa udzieli zaprzyjaźniony z rodziną Radwańskich ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Duchowny poznał tatę Agnieszki, Roberta Radwańskiego, kiedy ten przyjechał do oddalonych o 20 kilometrów od Krakowa Radwanowic w poszukiwaniu korzeni rodziny. W tej miejscowości ksiądz Tadeusz prezesuje Fundacji im. Brata Alberta, zajmującej się osobami niepełnosprawni umysłowo.

Owocem tej znajomości jest współpraca, jaką nawiązały Agnieszka i Urszula Radwańskie z fundacją. Od pięciu lat są jej ambasadorkami.

- Bardzo pilnują tego, żeby co roku przyjechać i zrobić aktualne zdjęcia z naszymi podopiecznymi. W Krakowie są rzadko, ale zawsze znajdą czas, żeby nas odwiedzić. Robią to społecznie. Mają bardzo dobry kontakt z osobami niepełnosprawnymi. Nie wstydzą się z nimi pozować. Pozostały normalnymi dziewczynami, nie poprzewracało im się w głowach - opowiada w rozmowie z "Dobrym Tygodniem" ksiądz Isakowicz-Zaleski.

Duchowny przeżywa mecze Agnieszki i jej kibicuje. A kiedy tenisistka ma gorszy dzień, zawsze jej broni. Gdy przegrała w finale Wimbledonu, pisał: "Od dawna już nie emocjonowałem się tak wydarzeniami sportowymi. Agnieszka pomimo porażki zagrała świetnie. I to pomimo zaziębienia oraz problemów rodzinnych". Chodziło o rozwód rodziców sportsmenki.

Ksiądz Tadeusz stanął również w jej obronie, kiedy wzięła udział w kontrowersyjnej sesji, gdzie pozowała nago. Na tenisistkę spadł wtedy grad zarzutów. Organizatorzy akcji "Nie wstydzę się Jezusa" wykluczyli ją z grona ambasadorów. "Wykonywanie zdjęć w stroju Ewy nie jest czymś, co mógłbym pochwalić. Jednak te zdjęcia, do których pozowała Agnieszka, to ani pornografia, ani wyuzdana erotyka. Co najwyżej przykład na to, że panny w pewnym wieku lubią być przekorne, a nawet prowokujące" - podkreślał.

Jest powiernikiem rodziny Radwańskich i samej tenisistki. Trzy lata temu został poproszony, by celebrował pogrzeb dziadka Agnieszki, Władysława Radwańskiego. Żegnał go słowami św. Pawła: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem". Czy duchowny wygłosi kazanie o miłości małżeńskiej na ślubie Agnieszki i Dawida Celta (30)? - Niech młodzi się w tej sprawie wypowiadają - mówi "Dobremu Tygodniowi" ksiądz Tadeusz.

Agnieszka nigdy nie ukrywała, że chce wyjść za mąż i mieć dzieci. Kiedy spotkała ukochanego, zrozumiała, że nadszedł czas zrealizować marzenia. ":Przecież w tenisa nie będę grała całe życie. Kariera trwa plus minus do 30. roku życia. W marcu skończyłam 27, więc czas leci. Zastanawialiśmy się z Dawidem, czy nasze dzieci będą grały w tenisa. Doszliśmy do wniosku, że nie będą miały innej opcji. Chyba że ewidentnie nie będą się do tego nadawały" - opowiadała kilka miesięcy temu.

Narzeczony Agnieszki jest jej partnerem w czasie treningów, komentuje też dla różnych telewizji mecze, w których bierze udział ukochana. Sam kiedyś był tenisistą, wróżono mu wielką karierę, niestety poważna kontuzja uniemożliwiła mu uprawianie sportu. Agnieszka i Dawid długo ukrywali, że łączy ich coś poważnego. Spotykają się od trzech lat, ale po raz pierwszy oficjalnie pokazali się razem w 2014 roku. Kilka miesięcy później na palcu tenisistki lśnił już pierścionek zaręczynowy.

- Kiedyś myślałam, że jak się jest z kimś non stop, to może być za dużo. Dopóki nie poznałam Dawida. Mamy tak dobre relacje i tak się dobrze czujemy w swoim towarzystwie, że zupełnie nam nie przeszkadza, że tyle czasu spędzamy razem. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, że nikt się nie wywyższa i traktujemy się zupełnie normalnie - wyznaje szczerze Agnieszka.

Radwańska, jak cała jej rodzina, jest osobą wierzącą. Dlatego nikogo nie dziwi, że chce przysięgać miłość przed Bogiem. Tego, że Celt jest mężczyzną jej życia, jest pewna i promienieje szczęściem. - Dawid ma na Agę bardzo dobry wpływ. Ona jest trochę nerwowa, impulsywna, on z kolei spokojny i opanowany. Tworzą bardzo dobraną parę - mówi znajoma Radwańskiej.

Sam narzeczony nie wypowiada się na temat związku ze światowej sławy tenisistką. - Chcemy być kojarzeni tylko ze sportem - ucina wszelkie pytania dziennikarzy.

O przyszłym zięciu nie chce mówić też mama, Marta Radwańska. - To ona będzie z nim żyć - odpowiada zapytana przez nas, czy Dawid będzie dobrym mężem. Najważniejsze, że Agnieszka nie ma wątpliwości.

***

Zobacz więcej materiałów z życia osób znanych:

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje