Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Agnieszka Kotulanka na terapii. Specjalista ocenia szanse na wyleczenie!

Agnieszka Kotulanka (59 l.) za namową córki aktorka wreszcie podjęła terapię. Znany specjalista ocenia jej szanse na wyleczenie. A przyjaciel, który sam pokonał nałóg, dodaje otuchy w walce.

W połowie marca córka Katarzyna Sas-Uhrynowska (28) zawiozła Agnieszkę Kotulankę do warszawskiego ośrodka psychoterapii i terapii uzależnień. Na zdjęciach zrobionych przez paparazzo widać, że choroba alkoholowa bardzo wyniszczyła aktorkę. Aż trudno rozpoznać w niej niegdyś elegancką i zadbaną gwiazdę "Klanu".

Reklama

Jej znajomi nie tracą jednak nadziei, że z pomocą specjalistów pokona swoje demony, odzyska dawną formę i wróci do pracy.

- Rozmawiałem z Agnieszką w ubiegłym roku o ewentualnej współpracy. Reżyseruję sztuki i ona zawsze znajdzie u mnie miejsce - powiedział "Na Żywo" Jerzy Bończak (66 l.), który wielokrotnie występował z nią na scenie teatralnej i w serialach. - Wtedy mi powiedziała, że nie jest jeszcze gotowa. Czekam na jakiś odzew z jej strony. Aktualnie przygotowuję spektakl w Teatrze Komedia, którego premiera zaplanowana jest na jesień, więc tam Agnieszka raczej nie zagra, ale kto wie, co będzie później - dodaje.

Nie jest tajemnicą, że przed laty i Jerzy Bończak zmagał się z chorobą alkoholową. Zapytany, jak ocenia szanse Agnieszki na wyjście z nałogu, stwierdza, że "nigdy nie zna się człowieka do końca i z własnego doświadczenia wie, że to jest potwornie trudny nałóg i nawet wsparcie córki nie pomoże Agnieszce, jeśli ona sama nie będzie chciała się leczyć". "Mnie pomogła rodzina i praca" - kwituje Bończak.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Kotulanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje