Wokalistka chciała podziękować prezesowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za wsparcie, jakie otrzymały jej dzieci zaraz po narodzinach.
"Cześć Jurku. Chciałam Ci pokazać pokój moich dzieci i powiedzieć parę słów - nie jako pani z telewizji, ale jako mama Ryszarda, Esi i Krystynki. Dzięki twojej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, kiedy moje dzieci się urodziły, każde z nich zostało zaopiekowane, wyleczone i uratowane dzięki twojemu sprzętowi ze słynnym czerwonym sercem. Chciałam Ci za to podziękować" - mówi Agnieszka Chylińska na filmie.
Dalej prosi Jurka Owsiaka, by pamiętał, że miliony ludzi bardzo go potrzebują:
"Chciałabym kiedyś powiedzieć moim dzieciom, komu zawdzięczają swój piękny start, komu zawdzięczają to, że są zdrowe, mają się dobrze i mam nadzieję, że będą fajnymi dorosłymi ludźmi. I to jest taki głos, chciałabym, żeby on nie był jakiś bardzo głośny, tylko taki ode mnie dla Ciebie, z pozdrowieniami od całej mojej rodziny - trzymając za ciebie bardzo mocno kciuki i prosząc Cię o to, żebyś się nie dawał, tylko pamiętał o tym, że potrzebują ciebie ludzie tacy bezbronni i tacy bezradni jak te moje dzieciaki wtedy".
To jeden z wielu apeli do Jurka Owsiaka po tym, jak ogłosił on, że po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza rezygnuje z funkcji prezesa fundacji.
Co ciekawe, artystka odpowiedziała również na apel Dody, która z udziałem polskich gwiazd chce zorganizować koncert "Stop nienawiści". Chylińska dała skandalistce jasno do zrozumienia, że nie weźmie udziału w tym wydarzeniu.
"Zmienianie świata zaczyna się od siebie. Bez przemocy. Być dobrym i uczciwym dla siebie i dla innych. Każdego dnia" - napisała Agnieszka na swoim instagramowym profilu.
Zobacz również:









