Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Agata Młynarska dostała prezent od losu!

Hucznie obchodziła 50-tkę, którą wyprawiła jej przyjaciółka. Były kwiaty, życzenia, wspaniałe prezenty. Ale i tak największy podarunek dostała od losu. Trzy lata temu.

W ten wyjątkowy wieczór na spektaklu premierowym pt. "Lunch o północy" nie mogło zabraknąć Agaty Młynarskiej (50 l.). W teatrze Capitol pojawiła się z mężem Przemysławem Schmidtem, by oklaskiwać przyjaciółkę Joannę Kurowską, grającą jedną z głównych ról. Jakie było ich zdziwienie, gdy po premierowym bankiecie Joanna zaprosiła wszystkich na specjalną uroczystość - 50-te urodziny Agaty Młynarskiej. Były kwiaty, życzenia, prezenty. Na bankiecie fetowano jednocześnie pierwszą rocznicę ślubu Agaty i Przemysława Schmidta. Bo największym darem od losu jest dla Agaty jej małżonek.

Reklama

Miłosna historia z rękawiczkami

Poznała go tak zwyczajnie, przypadkiem, na korytarzu w pracy. Miała 47 lat, a na koncie dwa rozwody, dwóch synów, kilka pokonanych zakrętów. Poukładany świat: dobrą pracę, niezależność finansową, dojrzałość emocjonalną. Czuła się szczęśliwą singielką, która na terapii zrozumiała, że kobieta nie musi być za wszelką cenę z kimś, by czuć się spełnioną, a szukanie "byle kogo, byle jak" - jak dziś twierdzi -"grozi śmiercią i kalectwem". I nagle stało się...- Dwoje ludzi odkrywa dla siebie sens życia razem - wyznaje Młynarska.

Agata i Przemysław spotkali się w odpowiednim momencie życia, wiedzieli, czego chcą. - Kiedyś, w tej trzepotaninie, prawdopodobnie ktoś taki nie zaistniałby w moim życiu - przyznała. Po dwóch latach związku, 23 marca ub. r. wzięli ślub. Ale dziennikarka nie miała chwili wytchnienia, by cieszyć się nową sytuacją.

Na przygotowywanie jej programu "Świat się kręci" brakowało doby. Mąż martwił się, że pracuje ponad siły. On, entuzjasta zdrowego życia, nalegał, by zwolniła tempo. Nie posłuchała. Wkrótce organizm odmówił posłuszeństwa, na miesiąc trafiła do szpitala, przeszła dwie operacje. - W chorobie mąż mnie obsługiwał. Był na każde zawołanie. Zorganizował całe życie - wspomina trudne chwile. I wciąż ma wsparcie swego mężczyzny.

Przemek codziennie przyjeżdża po nią do TVP, gdy kończy pracę. Pewnego ranka przed wyjściem do telewizji Agata zauważyła, że zgubiła rękawiczki. Gdy skończyła nagrania, w garderobie czekała na nią nowa para - mąż przywiózł. - Miłość polega na tym, że ktoś myśli o drugiej osobie - wyznaje. Oczywistość? Być może, ale Agata odkryła tę prawdę dopiero przed 50-tką.

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agata Młynarska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »