Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Adamczyk: Anna albo Meksyk

Piotr Adamczyk po cichu marzył o ślubie i statecznym życiu. Jednak ten scenariusz poczeka na realizację. Jeszcze nigdy nie bił się tak z myślami. Dzień i noc w głowie ma tylko jedno, bo czasu na podjęcie decyzji coraz mniej.

Gorączkowo zastanawia się i wszystko analizuje. - Dostałem propozycję zagrania w telenoweli meksykańskiej - zdradza Piotr Adamczyk (38 l.). Aktor bardzo poważnie zastanawia się, czy przyjąć tę kuszącą ofertę.

Reklama

Wprawdzie w kraju na brak zajęć nie może narzekać, ale zdaje sobie sprawę, że dzięki temu kontraktowi mógłby zarobić znacznie więcej. - Spędziłbym rok, a może też i kilka następnych, będąc gwiazdą meksykańskiej opery mydlanej - mówi. I coraz bardziej się waha...

W zawodzie aktora pan Piotr osiągnął już naprawdę wiele. Dlatego też ostatnio, szukając nowych wyzwań, skoncentrował się na produkcji filmowej i prowadzeniu własnej restauracji. Wierzy jednak, że byłby w stanie pogodzić i te nowe obowiązki z pracą w Ameryce Południowej. Tyle że jest jedno i to bardzo poważne "ale".

- Piotrek nie chce, aby prywatne życie zostało zachwiane - zdradza jego przyjaciel. A przecież na tym polu wszystko zaczęło mu się układać dopiero, gdy poznał aktorkę Annę Czartoryską (26 l.). Wyjazd do Meksyku wystawiłby ich miłość na próbę. Aktor, po doświadczeniach z poprzednich związków, wolałby unikać takich sytuacji.

- Bardzo zależy mu na Ance. Ona fascynuje go jako kobieta i jest jego muzą. Uwielbia z nią rozmawiać, marzy, że w przyszłości będą ze sobą pracować - opowiada ich znajomy. Pan Piotr długo szukał swojego ideału.

- Zwracam uwagę przede wszystkim na te kobiety, które są piękne - mówił. - Ale jeśli za urodą nic nie idzie, to moja fascynacja szybko mija. Bo dla mnie kobiece piękno to wdzięk, inteligencja i poczucie humoru, które widzę w jej oczach.

Pani Anna bez wątpienia pasuje do tego opisu. Ale czy wystarczy jej sił, żeby latami czekać na ukochanego? Popularny aktor ma więc twardy orzech do zgryzienia. Przyjąć czy odrzucić intratną propozycję? A może po prostu przed wyjazdem stanąć na ślubnym kobiercu?

LP

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Adamczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »