Iwona Pavlović pożegnała ukochaną mamę. To wydarzenie zmieniło całe jej życie
Na początku tego roku media obiegła informacja o śmierci 92-letniej mamy Iwony Pavlović, otwiera się w nowym oknie, Zenobii Szymańskiej. Kobieta odeszła po długiej chorobie.
Śmierć mamy była dla Iwony Pavlović niezwykle bolesnym doświadczeniem. Jurorka "Tańca z gwiazdami, otwiera się w nowym oknie" po tym wydarzeniu przewartościowała swoje podejście do życia i dziś inaczej patrzy na codzienność. Stara się cieszyć każdą chwilą i nie wybiegać myślami zbyt daleko w przyszłość.
"Niedawno odeszła moja mama i wiem, jak nieistotne są to sprawy w obliczu tego, co naprawdę dzieje się w naszym życiu. Gdybyśmy się zastanowili, wiele rzeczy wcale nie ma aż takiego znaczenia. Trzeba być szczęśliwym dzisiaj, nie wczoraj i nie jutro, tylko właśnie dzisiaj" - powiedziała niedawno w rozmowie z "Super Expressem".
Pavlović podkreśliła również, że mimo trudnych przeżyć nie zamierza rezygnować z pracy zawodowej. Obowiązki pomagają jej choć na chwilę oderwać się od bolesnej rzeczywistości.
Iwona Pavlović mocno przeżyła śmierć mamy. "Nie radzę sobie"
Choć przed kamerami Iwona Pavlović stara się pokazywać wyłącznie pozytywne emocje, wciąż bardzo przeżywa stratę ukochanej mamy. Zapytana o to, jak udaje jej się skupić na pracy i codziennych obowiązkach, szczerze przyznała, że nadal nie potrafi poradzić sobie z żałobą.
"Nie radzę sobie. Kompletnie sobie nie radzę. Oczywiście kiedy pracuję, na chwilę się od tego odrywam, ale nawet teraz, kiedy o to zapytałaś, mam łzy w oczach. Nie radzę sobie, bo to chyba dla mnie jeszcze za wcześnie" - powiedziała w wywiadzie.
Więź tancerki z mamą była wyjątkowo silna, dlatego proces przeżywania żałoby wciąż jest dla niej bardzo trudny.
Iwona Pavlović rozmawia ze zmarłą mamą. Tak utrzymuje z nią więź
Iwona Pavlović znalazła jednak sposób, by nadal czuć bliskość ukochanej mamy. Choć nie ma jej już obok fizycznie, jurorka "Tańca z gwiazdami" wciąż odczuwa jej obecność. Rozmawia z nią w myślach, opowiada o swoim życiu, prosi o rady i wraca wspomnieniami do wspólnie spędzonych chwil.
"Miałam jednak z mamą tak cudowną więź, że bardzo często z nią rozmawiam. Radzę się jej, o coś pytam, czasem ją za coś przepraszam. W pewnym sensie tworzę więź, której nie ma już fizycznie, ale pozwalam sobie rozmawiać z mamą tak jak kiedyś" - wyznała.
Iwona Pavlović otwarcie przyznała także, że zdarzają się dni, gdy emocje biorą nad nią górę. W takich momentach pozwala sobie na słabość i daje przestrzeń do przeżywania żalu.
"Czasami mam takie dni, że zakopuję się w łóżku i po prostu płaczę. Tak zwyczajnie, po ludzku" - wyznała szczerze.

Zobacz też:
Iwona Pavlović wymownie o odejściu Joanny Jędrzejczyk z "TzG". "Zabrakło", otwiera się w nowym oknie








