Wieści o śmierci Erica Dane'a podał magazyn "People" publikując oświadczenie rodziny aktora.
"Z ciężkim sercem informujemy, że Eric Dane odszedł w czwartek po południu po odważnej walce z ALS. Swoje ostatnie dni spędził w otoczeniu bliskich przyjaciół, oddanej żony oraz dwóch pięknych córek, Billie i Georgii, które były całym jego światem" - czytamy w oświadczeniu.
"Podczas swojej walki z ALS Eric stał się zaangażowanym rzecznikiem zwiększania świadomości i wspierania badań nad tą chorobą, zdeterminowanym, by pomóc innym mierzącym się z tym samym wyzwaniem. Będzie nam go ogromnie brakować i na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Eric uwielbiał swoich fanów i jest na zawsze wdzięczny za ogrom miłości i wsparcia, jakie otrzymał. Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w tym niezwykle trudnym czasie" - dodali bliscy aktora.
Nie żyje Eric Dane. Aktor miał 53 lata
Eric Dane aadebiutował w 1993 roku, a wkrótce pojawiał się w serialach takich jak "Świat według Bundych" i "Roseanne".
Największą popularność przyniosły mu jednak role doktora Marka Sloana w "Chirurgach" oraz Cala Jacobsa w popularnym serialu HBO "Euforia".
Jak sam wspominał, aktorstwo odkrył przez przypadek.
"Grałem w piłkę wodną w liceum, ale sezon był krótki i dałem się namówić na zagranie Joe Kellera w sztuce "All My Sons". Naprawdę. I zakochałem się w tym. Pomyślałem: to najlepsze uczucie na świecie" - mówił w rozmowie z "Gulf Times".
Zobacz też:
Małgorzata Ostrowska przerywa milczenie po śmierci męża. "Pustka"
Do końca wszyscy mieli nadzieję. Ewa Gawryluk wciąż nie może uwierzyć








