"Love is Blind: Polska". Dwie pary zdecydowały się na małżeństwo
Filip Lenz i Daria Rybak-Lenz, otwiera się w nowym oknie są jedyną parą z pierwszej polskiej edycji programu "Love is Blind", otwiera się w nowym oknie, której udało się nie tylko zawrzeć związek małżeński, ale także przetrwać próbę czasu. Przypomnijmy, że w randkowym show Netfliksa uczestnicy poznają się i rozmawiają ze sobą przez ścianę. Nie widząc się nawzajem, mogą zdecydować się na zaręczyny, które finalnie prowadzą do ślubu.
W pierwszej polskiej edycji programu na małżeństwo zdecydowały się dwie pary. Związek Marty i Damiana rozpadł się jednak krótko po emisji odcinków, otwiera się w nowym oknie. Co więcej, para nie rozstała się w najlepszych stosunkach.
Filip i Daria do dziś są razem i chętnie opowiadają o swoim uczuciu w mediach.
Daria i Filip z "Love is Blind" zabrali głos. Wiadomo, co nie spodobało im się w programie
Kilka miesięcy po emisji show Daria i Filip postanowili wyjawić, czego ich zdaniem zabrakło w odcinkach pokazanych widzom. Małżonkowie zgodnie stwierdzili, że rozumieją ograniczenia formatu i czas antenowy programu, ale żałują, że nie pokazano więcej ich głębszych rozmów oraz procesu budowania relacji.
"Ja myślę, że w ogóle chcielibyśmy - tylko rozumiemy też, że to jest po prostu dużo nagrywek, a potem trzeba to zamknąć w 11 odcinkach razem z Reunion - ale chyba chcielibyśmy, żeby było pokazane więcej naszych takich rozmów i co nas połączyło, niż tego flirtu" - przyznała Daria w rozmowie z party.pl.
Filip z "Love is Blind" wyjawił, czego brakowało mu w programie. Prawda o jego rodzinie jest zupełnie inna
Filip Lenz z kolei zaznaczył, że wbrew temu, co zostało pokazane w programie, ma bardzo dobry kontakt ze swoją rodziną i przyjaciółmi. To, że część z nich nie chciała pokazać się przed kamerami, nie oznacza, że nie wspierają go w codziennym życiu.
"Ja bym też pokazał to, że ja po prostu mam duże wsparcie z mojej rodziny i przyjaciół. I to wszystko też nie zostało pokazane. Było też spotkanie u nas w naszym domu, gdzie byli moi przyjaciele [...]. To wszystko było na kamerach, ale niestety nie zostało pokazane. [...] Nie miałem na to wpływu" - przyznał w rozmowie z party.pl.
Filip nie kryje też, że ważna jest dla niego rodzina Darii, która przyjęła go z otwartymi ramionami i szybko stała się dla niego dodatkowym wsparciem.
"Mam cudowne wsparcie ze strony rodziny, przyjaciół, a teraz jeszcze od rodziny Darii, tak że ja nie mogę kompletnie narzekać na to" - dodał.

Zobacz też:








