Daniel Wieleba: Był gwiazdą telewizji i nagle słuch po nim zaginął
Daniel Wieleba od dzieciństwa planował zostać aktorem i ukończył PWST w Krakowie, jednak nie mógł przebić się wśród innych utalentowanych artystów i osiągnąć upragnionej sławy. Wieleba obsadzany był tylko w epizodycznych i drugoplanowych rolach, jednak szczęście uśmiechnęło się do niego w 2007 roku, a ten zastąpił Ryszarda Rembiszewskiego i został kolejnym "Panem Lotto".
Przez lata duża część widzów kojarzyła go właśnie z tej roli, jednak ten marzył o ambitniejszych projektach. Aktor reklamował wiele produktów, zapowiadał pogodę, a nawet przez chwilę prowadził autorski program wnętrzarski "Wnętrza Daniela", który emitowany był w programie TVP2 "Pytanie na śniadanie".
Następnie Wieleba usunął się w cień, jednak niedawno wyszło na jaw, że ten z przytupem wraca do mediów i będzie tworzył śniadaniówkę!
Daniel Wieleba: Współtworzy śniadaniówkę
Daniel Wieleba powrócił do telewizji i od dłuższego czasu jest współtwórcą stacji Remonty TV, gdzie spełnia się jako prezes i prowadzący.
Jak się jednak niedawno okazało już w najbliższą sobotę 31 stycznia w stacji ruszy nowy program poranny "Dzień dobry, remoncie!", a na publiczność czeka śniadaniówka, jakiej jeszcze nie było!
Jak się okazuje, nie tylko Daniel będzie gwiazdą w tym projekcie, ale także Joanna Jabłczyńska, która także będzie mieć okazję spełnić się w nowej profesji i będzie główną prowadzącą śniadaniówki. Mało tego, wśród współprowadzących widzowie będą mieli okazję zobaczyć aktora Sebastiana Stankiewicza, znanego ze "Świata według Kiepskich", natomiast dyrektorem programowym został Zygmunt Chajzer.
Program śniadaniowy będzie emitowany w weekendy, a prowadzący w każdym odcinku będą opowiadać widzom o tajnikach remontów, a także będą poruszać tematy dekorowania i aranżacji wnętrz, czy też omawiać nowe trendy wnętrzarskie.
Przeczytajcie również:
"Pan Lotto" spakował walizki i wyjechał z Hiszpanii. Miał powód
Nowa śniadaniówka w telewizji. Wiemy, kto ją poprowadzi. Nie tylko Jabłczyńska
Wieści z domu Zygmunta Chajzera. Podjął stanowczą decyzję tuż przed nowym rokiem








