"M jak miłość" jest jedną z najdłużej emitowanych polskich produkcji
Telenowela "M jak miłość" zadebiutowała na ekranie już niemal trzy dekady temu, jednak wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem.
Chociaż fani nie mają wątpliwości, że jedna z najdłużej emitowanych produkcji w historii polskiej telewizji najlepsze lata ma już za sobą, producenci nieustannie starają się utrzymać widzów w napięciu.
Niestety ostatnio coraz częściej robią to z mizernym skutkiem, a wielbiciele serialu dają upust swojej frustracji w mediach społecznościowych.
Jakiś czas temu duże emocje wywołała decyzja twórców dotycząca postaci wykreowanej przez Dominikę Kachlik., otwiera się w nowym oknie Wielu osobom nie spodobało się także to, jak został zakończony wątek Karola, bohatera, w którego wcielał się Jan Wieczorkowski., otwiera się w nowym oknie
Przy okazji startu nowego sezonu na scenarzystów również spadła lawina krytyki. Wszystko z powodu powracania do utartych schematów, których najwyraźniej widzowie mają już serdecznie dosyć.
Widzowie "M jak miłość" nie kryją oburzenia
Grany przez Roberta Moskwę Artur ponownie zaczął odsuwać się od żony Marysi (w tej roli Małgorzata Pieńkowska), coraz więcej myśląc o dawnej kochance.
"Kiepski wątek Artura i Marysi. Aż nie chce się tego oglądać. Takie naciągane. Już raz mieli kryzys, po co do tego wracać, po co ten romans. Ciężko to się ogląda" - oburzał się jeden z komentujących.
Okazuje się jednak, że z kolejnymi odcinkami sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, a fani nie kryją zmęczenia powtarzanymi do znudzenia kliszami.
"No nie da się tych dramatów oglądać. Gdzie dawne 'M jak miłość'. Tego sezonu nie oglądam" - można przeczytać w sieci.
"Beznadziejny wątek" - dodał kolejny internauta.
"Powiedziałam dzisiaj do męża, że przestanę oglądać, jak Artur odejdzie od Marysi. Oglądam ten serial od 1 odcinka" - zarzeka się wielbicielka.
Wygląda na to, że przy okazji nowej serii "M jak miłość" scenarzyści staną przed poważnymi dylematami.

Zobacz też:








