Kubicka w szczerym wywiadzie. Rozliczyła się z tym przed Chodakowską
Sandra Kubicka niedawno spotkała się z Ewą Chodakowską, by wspólnie z nią porozmawiać o tym, jak potoczyło się jej życie.
W rozmowie z celebrytką wróciła wspomnieniami do lat młodości i ujawniła, jak się czuła w domu, w którym nie było ojca, czego doświadczała w szkole oraz jak przełożyła własne doświadczenia na swoją rodzinę.
Gwiazda zdradziła, dlaczego wybrała życie w Polsce od kariery w Miami, jak to się stało, że zerwała pierwsze zaręczyny i skończyła rozwodem z Baronem, któremu jako pierwszemu udało się zaciągnąć ją przed ołtarz.
W pewnym momencie podjęła też niezwykle ważny dla niej temat i opowiedziała o macierzyństwie.
Kubicka o rozwodzie z Baronem. Padły wymowne słowa. "Leonard jest dużo szczęśliwszy"
Nie jest tajemnicą, że Sandra latami marzyła o tym, by zostać mamą, lecz w jej przypadku droga do spełnienia tego marzenia nie była prosta.
Dziś z dumą chwali się synkiem, którego twarz zdecydowała się jednak chronić przed mediami i opinią publiczną.
Modelka marzyła o tym, że sama zdoła stworzyć taką rodzinę, która nie skończy podobnie jak ta, w której sama się wychowała.
Dziś jej synek dorasta jednak w rozbitej rodzinie. Zdaniem Sandry ostatecznie wszystkim wyszło to na dobre, bo każde z nich wreszcie odnalazło szczęście.
"Leonard wychowuje się teraz w rozbitym domu, jakkolwiek to zabrzmi, ale uważam, że jest dużo szczęśliwszy i ja jestem szczęśliwsza, i tata jest szczęśliwszy. I czasami lepiej jest po prostu rozstać się, dwóch rodziców szczęśliwych, niż tkwić właśnie w takich relacjach, gdzie rodzice po prostu ze sobą już nie są szczęśliwi. (...). I ja jestem z rozbitego domu, ale ja nie miałam ojca. Mój syn za to ma ojca i jest wszystko, uważam, że jest wszystko tak, jak być powinno" - wyjawiła w rozmowie z "Vivą!".
Zobacz także:
Sandra Kubicka wprost o tym, co zmieniło jej życie. Nie mogła przestać płakać
Mama Kubickiej niedawno chwaliła Barona. Tak teraz podsumowała nowego ukochanego
Kubicka znów nie oszczędza na wakacjach z ukochanym. A Adam? Trudno uwierzyć








