Król Karol III reaguje na trudną sytuację w swoim kraju
Obecnie Brytyjczycy mierzą się z wyjątkowo wysokimi temperaturami i brakiem deszczu, co wpływa na powiększające się problemy rolników, ale też wielu przedsiębiorców z małymi biznesami, opartymi na naturalnych materiałach.
Król Karol III nie zmieni pogody, ale kiedy dowiedział się o problemach zdolnej modystki, absolwentki kursu prowadzonego przez królewską fundację, spontanicznie postanowił pomóc.
Chodzi o modystkę Emily Hurst, projektantkę ekskluzywnych słomkowych kapeluszy, która wykorzystuje słomę z konkretnej odmiany pszenicy oraz inne surowce prosto z angielskich łąk. Jej biznes borykał się z trudnościami z powodu słabych zbiorów i trudnych warunków pogodowych. Aż trudno uwierzyć, jak ten problem rozwiązał Karol.
Niezwykły podarunek króla Karola III dla modystki
Emily Hurst zdobywała doświadczenie na kursie w Highgrove - wiejskiej rezydencji Karola III. Kiedy usłyszał, że modystka ma trudności z pozyskaniem słomy z brytyjskiej pszenicy odmiany "Maris Widgeon", bardzo cenionej przez kapeluszników, postanowił działać.
Król podarował Emily całe pole z posiadłości Sandringham, gdzie rośnie właśnie ta odmiana pszenicy. W rozmowie z BBC Radio 4 modystka nie kryła wielkiej radości.
"Mamy tu plon z całego pola, z którego mogłabym stworzyć setki kapeluszy. Szczerze mówiąc, trudno mi to sobie wyobrazić, to wciąż wydaje się dość nierealne, wciąż do mnie to dociera" - cieszy się projektantka.
W 2025 roku Emily Hurst otrzymała stypendium przyznawane przez królewską fundację. Kurs odbywał się właśnie w ogrodach posiadłości Highgrove. Pracowała tam nie tylko na naturalnych materiałach, ale i oryginalnych, zabytkowych maszynach. Trud się opłacił - dziś modele ze stworzonej przez nią kolekcji kosztują majątek.
Słomkowe kapelusze Emily Hurst nie są tanie
Modystka podkreśla, że zależy jej, by zatrzymać pamięć o tradycyjnym rzemiośle. Dlatego w swoich projektach inspiruje się nie tylko angielską przyrodą, ale też dawnymi modelami ubioru. Jednym z nich jest słomkowy czepek ze wstążką, nawiązujący do tradycyjnego nakrycia głowy typu "bonet".
Czepek wykonany jest ze słomy pszenicznej oraz t'nalaku, tkaniny z włókna bananowego z Filipin, bawełnianej wstążki rypsowej i jedwabiu. Kosztuje 490 funtów (2470 zł), co i tak jest najtańszą opcją z najnowszej kolekcji.
Droższe są duże kapelusze słomkowe z takich materiałów, jak ręcznie pleciona słoma, rafia, rypsowe wstążki, koraliki szklane i ręcznie wykrawany filc. Te modele kosztują już 1240 (6221 zł) i 4100 funtów (20 570 zł).
Najdroższe jest jednak awangardowe nakrycie głowy w stylu fascynatora, które spokojnie mogłoby pojawić się w stylizacji na Ascot za 5220 funtów (26 185 zł). Dochód ze sprzedaży trafi do wspomnianej królewskiej fundacji.

Zobacz też:
Jeden krok Markle zamknął drzwi Harry'emu do Pałacu. Karol tego nie wybaczy
Nagły zwrot u Harry'ego i króla Karola III. O tym nikt nie miał się dowiedzieć
Po 45 latach nagle takie wieści o księżnej Dianie. Przyjaciółka ujawnia list








