Krzysztof Miruć mieszka w domu bez drzwi. To dawna posiadłość Połomskiego
Krzysztof Miruć od lat spełnia się jako architekt wnętrz. Mogliśmy oglądać go w takich programach jak "Weekendowa metamorfoza" czy "Garaż marzeń", gdzie doradzał w urządzaniu.
Nic dziwnego, że wiele osób dopytywało, jak on sam się urządził. Tym bardziej że nie jest tajemnicą, iż mieszka w domu, który w przeszłości należał do Jerzego Połomskiego.
Posiadłość została wybudowana w latach 70. Miruć, nabywając ją, nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził w niej pewnych zmian. Efektami w przeszłości pochwalił się w "Dzień Dobry TVN". To właśnie wtedy wyszło na jaw, że dom jako tako nie posiada… klasycznych drzwi wewnętrznych. Zamiast tego zastosowano inny trik.
"Ten dom jest po remoncie dość dziwny, bo w tym domu nie ma drzwi i są same okna. Zależało mi na tym, żeby po prostu był kontakt z ogrodem, z tym lasem i żeby przez każde okno, które zostało powiększone, można było widzieć, jak wygląda ten las i jak zmienia się rzeczywistość na zewnątrz" - wyznał wówczas w materiale wyemitowanym w śniadaniówce.
Postanowił odnowić wnętrza
Dom, który pierwotnie należał do Jerzego Połomskiego, znajduje się w niezwykle malowniczym miejscu otoczonym przyrodą. Jako że miał już swoje lata, Krzysztof Miruć postanowił zrobić w nim renowację. Choć część mieszkalna to "tylko" 85 mkw, miał co robić.
"Jerzy zaprojektował ten dom i rozpoczął budowę w 1976 roku. Więc ten dom jest z historią, ja go trochę przebudowałem i fajnie mi się tu mieszka" - wyznał w materiale "Dzień Dobry TVN".
Z kolei kilka lat temu w wywiadzie dla "Vivy" zdradził, dlaczego w ogóle zdecydował się na kupno posiadłości:
"Zależało mi, żeby mieć odskocznię od tętniącego życiem miasta. I od tego, jak ja żyję. A uwierz mi, nie zdejmuję wrotek. Dlatego potrzebowałem takiego miejsca jak Połomka" - powiedział wówczas.
Zobacz też:
Krzysztof Miruć zdradził, gdzie umiejscowił pralkę
Miruć ma nie tylko posiadłość Połomskiego
Miruć wywołał burzę. Ekspertka zabrała głos








