Bohdan Łazuka to ikona polskiego kabaretu i znany aktor
Bohdan Łazuka od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny. Aktor, prezenter i piosenkarz ma za sobą długą i pełną sukcesów karierę. Zaczynał od występów w zespole ludowym, a po ukończeniu studiów związał się z teatrem. Z czasem rozwijał równolegle działalność aktorską i muzyczną.
Widzowie do dziś kojarzą go z ról w kultowych produkcjach, takich jak: "Nie lubię poniedziałku", "Poszukiwany, poszukiwana", "Nie ma róży bez ognia", "Brunet wieczorową porą" czy "Chłopaki nie płaczą". Ogromną popularność przyniosły mu także występy w Kabarecie Starszych Panów.
Życie prywatne artysty było jednak znacznie bardziej skomplikowane. Łazuka był czterokrotnie żonaty, a jego związki nie należały do najtrwalszych. Doczekał się dwójki dzieci - syna Adama i córki Olgi. Oboje są już dorośli i układają swoje życie poza show-biznesem - syn mieszka w Janowie Podlaskim, a córka na Florydzie.
Bohdan Łazuka nie zwalnia tempa. Ma prawie 90 lat, a wciąż gra na scenie
Choć Bohdan Łazuka w tym roku skończy 88, wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Regularnie koncertuje, spotyka się z publicznością i angażuje w kolejne projekty. Nie ukrywa jednak, że dziś podchodzi do pracy bardziej selektywnie - wybiera tylko te propozycje, które naprawdę go interesują.
"Ciągle pracuję. Może nie tak intensywnie jak kiedyś, bo dziś, mówiąc nieskromnie, po prostu wybieram to, co robię i nie ma potrzeby nikogo krępować swoją obecnością. Jeżdżę jednak po całej Polsce" - przyznał w rozmowie z "Plejadą".
Artysta podkreśla też, że mimo upływu lat wciąż czerpie ogromną radość z występów. Kontakt z widzami pozostaje dla niego niezwykle ważny i - jak sam przyznaje - dodaje mu energii.
Bohdan Łazuka narzeka na zarobki. Wcale nie dostaje tak dużo
Łazuka nadal występuje z Czesławem Majewskim, z którym prezentuje programy kabaretowe. Choć ich recitale cieszą się zainteresowaniem publiczności, nie przekłada się to na bardzo wysokie zarobki.
Aktor otwarcie przyznaje, że jego emerytura i honoraria nie pozwalają na prowadzenie luksusowego życia.
"Jest tylko jedna kwestia - cierpię na to, jak mawiała Maria Czubaszek, że 'za dużo za mało zarabiam'" - mówił.
Artysta zwraca również uwagę na zmieniającą się rzeczywistość kabaretu. Jak przyznał, czuje, że pewna epoka dobiegła końca, a on - jako jeden z ostatnich przedstawicieli swojego pokolenia - wyraźnie odczuwa tę zmianę.
Zobacz też:
Żenił się, bo chciał mieć kogoś, kto poda mu herbatę. Został sam
Łazuka codziennie za nią tęskni. Szczere wyznanie aktora
Bohdan Łazuka kończy 87 lat, a wciąż musi pracować. Z emerytury dostaje grosze








